Skazany za gwałty na córce apeluje od wyroku

W Sądzie Apelacyjnym w Rzeszowie toczy się sprawa mieszkańca Ubieszyna, który, jak twierdzi prokuratura, miał w ciągu 7 lat wielokrotnie zgwałcić swoją córkę, Fot. Wit Hadło

UBIESZYN, POW. PRZEWORSKI. Stanisław K. usłyszał wyrok 5 lat więzienia.

W Sądzie Apelacyjnym w Rzeszowie ruszyła sprawa 46-letniego mieszkańca Ubieszyna – Stanisława K., którego przemyski Sąd Okręgowy skazał nieprawomocnym wyrokiem na 5 lat pozbawienia wolności za gwałty na córce, do których miało wielokrotnie dojść na przestrzeni kilku lat. Apelację od wyroku złożyła zarówno prokuratura, która domaga się dla niego surowszej kary, jak i obrońcy oskarżonego, którzy żądają jego uniewinnienia.

Śledztwo w tej sprawie prowadziła Prokuratura Rejonowa w Przeworsku z zawiadomienia 22-letniej dziś córki Stanisława K. Mężczyzna został oskarżony o gwałt na osobie poniżej 15. roku życia. Zarzut zawarty w akcie oskarżenia mówił o „czynie wielokrotnym” obejmującym okres od 2009 (pokrzywdzona miała wtedy 13 lat) do października 2016 r.

Mieszkańcy niewielkiego Ubieszyna przyznali, że nie mieli pojęcia o horrorze, jaki miał rozgrywać się w jednym z domów. – To taka normalna rodzina. Mieszkali w osiem osób. Staszek z żoną i piątką dzieci: trzech chłopaków i dwie córki oraz teściowa, którą się opiekują – opowiadali, gdy kilka miesięcy temu pojechaliśmy do Ubieszyna. Stanisław K. ma raczej dobrą opinię we wsi. Ocieplał domy, zawsze chętnie pomagał w przydomowych pracach. Mieszkańcy przyznają jednak, że wychowywał dzieci surowo i podnosił na nie rękę.

– Pokrzywdzona kobieta ma brata bliźniaka. Jak dowiadujemy się od mieszkańców, wyjechała ze wsi kilka lat temu i wyszła za mąż. – Nigdy się nie skarżyła, że coś złego się dzieje w jej domu – załamywali ręce sąsiedzi. – Może się wcześniej bała co ludzie powiedzą. Teraz, gdy się usamodzielniła wyprowadziła było jej łatwiej.

25 września 2018 r. Sąd Okręgowy w Przemyślu uznał Stanisława K. za winnego zarzucanych mu czynów i wymierzył mu karę 5 lat pozbawienia wolności, 5-letni zakaz zbliżania się do pokrzywdzonej na odległość nie mniejszą niż 50 m oraz nakazał zapłacić córce 30 tys. zł. Od wyroku apelację złożyła zarówno prokuratura, jak i obrońca Stanisława K.

– Prokurator żądał przed sądem wymierzenia dla oskarżonego kary 8 lat pozbawienia wolności, zakazu zbliżania się do pokrzywdzonej z jednoczesnym obowiązkiem zgłaszania się przez okres 1 roku raz na 2 tygodnie na policji i zapłatę pokrzywdzonej zadośćuczynienia w wysokości 50 tys. zł i pozbawienia praw publicznych na okres 5 lat – mówi prok. Marta Pętkowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Przemyślu. – Rozprawa apelacyjna odbyła się 7 lutego, nie zakończyła się rozstrzygnięciem, sąd wznowił postępowanie dowodowe.

Katarzyna Szczyrek

Leave a Reply

Your email address will not be published.