W nocy z wtorku na środę rozpoczęło się składanie wniosków o granty dla małych firm z Podkarpacia, które zostały dotknięte kryzysem spowodowanym koronawirusem. Wielu przedsiębiorców miało problem z systemem. Zawieszała się strona, wyskakiwały błędy i nie przychodziły e-maile o wpłynięciu wniosku. Wszystko to w sytuacji, gdy każda sekunda była ważna. Dlaczego? Obowiązywała zasada „kto pierwszy ten lepszy.”

Wielu przedsiębiorców z Podkarpacia długo jeszcze będzie pamiętać ostatnie nocne wyczekiwanie przed komputerem. Z wtorku na środę o godz. 00.00 ruszył nabór o granty dla małych firm z Podkarpacia, którym w ostaniach miesiącach spadły obroty w związku z kryzysem spowodowanym koronawirusem. Wnioski należało składać za pomocą Elektronicznej Platformy Usług Administracji Publicznej (ePUAP), a o przyznaniu dotacji decydowała kolejność zgłoszeń. W związku z tym tysiące osób wyczekiwało niecierpliwe przed monitorami komputerów na północ.
Zaraz po tym jak na zegarze wybiła godz. 0.00, większość osób zaczęło wysyłać wnioski. I tu pojawiły się schodki. Rządowa strona zaczęła się zawieszać, pojawiały się błędy i nie przychodziły e-maile o wpłynięciu e-pism. – Jako, że nie otrzymałam e-maila o wpłynięciu wniosku, chciałam wysłać go ponownie, lecz przeczytałam komunikat, że wysyłanie kilku pism będzie grozić dyskwalifikacją. Nie widziałam co robić – żali się pani Joanna, właścicielka małej firmy z regionu. Na facebookowej stronie Rzeszowskiej Agencji Rozwoju Regionalnego (RARR) rozgorzała dyskusja na temat wadliwość rządowej strony oraz sensowności zasady „kto pierwszy ten lepszy” – To uwłaczające, że zamiast określenia sensownego kryterium przy staraniu się o grant, trzeba po nocach czatować przed komputerem – mówi pan Rafał. Co ciekawe, niektóre osoby w ogóle nie miały problemu …z wysłaniem wniosku. – Istna ruletka – irytują się przedsiębiorcy.
Co na to RARR? – To nie tak, że serwer nie działał, tylko jako system ma ograniczoną przepustowość – informuje Mariusz Bednarz, prezes RARR. – Zdajemy sobie sprawę, że przedsiębiorcy są zdenerwowani okolicznościami i zasadą „kto pierwszy ten lepszy”, lecz takie zostały ustalone zasady – dodaje. Wiele osób zadaje ponadto pytanie, dlaczego jako rozpoczęcie przyjmowania wniosków ustalono środek nocy? – W trakcie standardowych godzin pracy systemy rządowe są najbardziej obciążone, a o godz. 00.00 jest szansa, że strony internetowe będą sprawniej funkcjonować – wyjaśnia Bednarz. Jak usłyszeliśmy, łącznie wpłynęło ok. 13 tys. wniosków o granty. Pula konkursu wyniosła 40 mln zł.
Kamil Lech



9 Responses to "„Składanie wniosków o granty dla przedsiębiorców to droga przez mękę”"