
PODKARPACIE. Klienci wolą robić zakupy w sklepach osiedlowych. Sieci handlowe chcą wyjść naprzeciw ich wymaganiom.
Jeszcze w tym roku powstanie ok. 300 niewielkich sklepów stworzonych przez sieci handlowe, które będą położone blisko osiedli mieszkalnych. Dlaczego? Wszystko to za sprawą upodobań klientów, którzy chętniej robią zakupy w niewielkich sklepach osiedlowych niż w hipermarketach. Co się zatem stanie ze sklepowymi molochami? Rozbudują się jeszcze bardziej i ostatecznie przekształcą w galerie handlowe.
– Codzienne zakupy najczęściej robię w maleńkim sklepiku na naszym osiedlu – przyznaje pani Malwina z Rzeszowa – To zwykła oszczędność czasu, bo zamiast jechać autem do hipermarketu, wychodze właściwie przed blok, kupuję co mi potrzeba i po kilku minutach jestem już w mieszkaniu. Większe zakupy robię natomiast już w hipermarkecie, bo wydaje mi się, że wychodzi mnie taniej.
Wolimy małe sklepiki
Rzeczywiście, podobne podejście do zakupów miała większość zapytanych przez nas osób, a statystyki mówią jasno, że przeszło 60 proc. Polaków wybiera zakupy w osiedlowych sklepikach. Z takiej tendencji najbardziej cieszą się ich właściciele.
– Mamy stałe grono osób, które pojawiają się u nas codziennie – mówi Andrzej Worsa, właściciel dwóch sklepów na osiedlu Drabinianka i na osiedlu Baranówka IV – Chwalą sobie łatwy dostęp do podstawowych produktów i są pewni, że proponowany im towar jest świeży.
Ubywa hipermarketów
Z roku na rok maleje liczba nowobudowanych sklepów wielkopowierzchniowych Jeszcze 6 lat temu powstawało ich kilkadziesiąt rocznie. Obecnie ich liczba zmalała do zaledwie kilkunastu. Nic więc dziwnego, że sieci handlowe starają się jak mogą przyciągnąć do siebie klientów i planują, i to dosłownie “wyjście do ludzi”. Możliwe, że już wkrótce zamiast jechać na zakupy do oddalonego o kilka kilometrów molocha, trafimy do bliższej naszemu miejscu zamieszkania małej placówki pod szyldem sieci hipermarketu.
Katarzyna Szczyrek



2 Responses to "Sklepy osiedlowe wyprą hipermarkety?"