Skórka nie warta wyprawki

Anna-Moraniec1Rząd wymyślił tzw. zryczałtowany dodatek energetyczny, który od 1 stycznia 2014 r. będzie przysługiwał odbiorcy wrażliwemu energii elektrycznej, czyli osobie pobierającej dodatek mieszkaniowy, czyli korzystającej już ze wsparcia ośrodków pomocy społecznej. Nie byłoby w tym może nic dziwnego, gdyby nie pewne ale…

Otóż wysokość zryczałtowanego dodatku energetycznego ma wynosić w zależności od tego, czy gospodarstwo domowe prowadzone jest przez osobę samotną, czy składającego się z kilku osób od 11,36 zł do 18,93 zł na miesiąc.

Żeby go otrzymać, starający się o taką pomoc muszą spełnić kilka warunków: posiadać ustalone prawo do dodatku mieszkaniowego, złożyć wniosek o zryczałtowany dodatek energetyczny z załączoną umową kompleksową lub umową sprzedaży energii elektrycznej, której stroną jest osoba pobierająca dodatek mieszkaniowy oraz zamieszkiwać w miejscu dostarczenia energii elektrycznej, co musi udokumentować w MOPS-ie stosownymi papierami. Skoro zaś to osobny dodatek, to musi zostać powołana osobna komisja, która rozpatrzy podanie i podejmie decyzję o przyznaniu bądź nie pieniędzy. Następnie te ok. 12 zł musi być wysłane pocztą, a więc kolejne opłaty. Faktem jest, że dla biednego każdy przysłowiowy grosz się liczy, ale czy naprawdę te 12 zł zmienią coś w budżecie rodzin? Otóż nie. 12 zł dodatku pomoże im jak umarłemu kadzidło.

Wynika z tego prosta prawda. Praca posłów i senatorów poszła na marne, a ich starania o polepszenie doli najgorzej sytuowanych można o kant d… rozbić. Chyba, że kwota przeznaczona na pomoc była dużo większa, a niestety poszła na zgoła coś innego niż początkowo planowano, czyli na pokrycie twórczego wysiłku osób stanowiących prawo w Polsce. A więc chamy czapki z głów. Dla was wystarczy parę zł, dla „elyt” potrzebne są tysiące.

Anna Moraniec

2 Responses to "Skórka nie warta wyprawki"

Leave a Reply

Your email address will not be published.