„Skrajna arogancja” Marszałka

Lekarze przypominają, że słowami Władysława Ortyla o „pożal się Boże lekarzach” byli także oburzeni wszyscy prezesi Okręgowych Izb Lekarskich oraz Rzecznik Praw Lekarzy. Fot. Wit Hadło

Lekarze neurolodzy nie akceptują samej formy przeprosin marszałka, który mówi: „Przepraszam jeżeli poczuli się Państwo dotknięci moją wypowiedzią…”, bo tak sformułowane przeprosiny wskazują na „brak zrozumienia problemu” oraz niezrozumienia nietaktu, który popełnił, mówiąc o nich na konferencji prasowej, 7 lipca, „Pożal się Boże lekarze, z pożal się Boże kliniki”. „Pan Marszałek nie uważa, że odniósł się publicznie do nas i do naszej pracy w sposób wulgarny, nie licujący z godnością urzędu, który reprezentuje”
– czytamy w oświadczeniu neurologów.

Pan marszałek neurologów już raz przeprosił. Zrobił to również na konferencji prasowej zwołanej specjalnie z tego powodu. Potem przeprosił ich jeszcze raz. Jego przeprosiny zostały opublikowane w Super Nowościach, Gazecie Wyborczej i Nowinach. Zapowiedział, że spotka się także z neurologami i osobiście ich przeprosi. Do takiego spotkania miało dojść 13 lipca, ale lekarze je odwołali, strony konfliktu miały uzgodnić nowy termin. Raczej go jednak nie będzie, bo w piątek rano neurolodzy wydali nowe oświadczenie, które jest pokłosiem zamieszczonych w prasie przeprosin.

Marszałek przeprosił, lekarze przeprosin nie przyjęli. Bo „są nieszczere”

Lekarze przypominają, że słowami Władysława Ortyla o „pożal się Boże lekarzach” byli także oburzeni wszyscy prezesi Okręgowych Izb Lekarskich oraz Rzecznik Praw Lekarzy. Do sprawy włączyła się również Naczelna Rada Lekarska. Prezes NRL Andrzej Matyja „stanowczo zaprotestował przeciwko sposobowi, w jakim marszałek odniósł się do lekarzy sprzeciwiających się likwidacji oddziału, oceniając go jako poniżający oraz dezawuujący ich pracę, kompetencje i podważający zaufanie”. Podkreślił, że niezależnie od sporów i różnic zdań, jakie mogą pojawiać się pomiędzy organem założycielskim szpitala a jego pracownikami w zakresie planów jego reorganizacji i przyszłości, język pogardy wykorzystywany w celu publicznego ośmieszania drugiej strony jest niedopuszczalny.
„Pan Marszałek poczuł się zmuszony przeprosić za swe niegodziwe słowa, jednak zrobił to w bardzo dwuznacznej formule, co podważa szczerość takich przeprosin” – uważają rzeszowscy lekarze. I podkreślają, że na trzy godziny przed przeprosinami marszałka zarząd województwa podkarpackiego przyjął projekt uchwały popierającej likwidację Kliniki Neurologii w KSW nr 1. W tej sytuacji przeprosiny mają służyć „jedynie jego dobremu wizerunkowi”.
Twierdzą, że rozważali udział w spotkaniu z marszałkiem, by mu „podać dłoń w geście pojednania”. „Naszym zdaniem, likwidacja Kliniki i pozbycie się doświadczonego grona specjalistów, którzy miesiącami stali na pierwszej linii walki z epidemią, nie może być zaakceptowane” – czytamy dalej w oświadczeniu lekarzy. Ich zdaniem, „nieszczerość, a wręcz skrajna arogancja” Władysława Ortyla oraz wszelkie decyzje przez niego podejmowane w sprawie neurologów „przecięły i tak trudne poszukiwanie kompromisu”. „Likwidację kliniki poparł sam przepraszający nas Marszałek Władysław Ortyl, więc nie rozumiemy w jakim celu (poza oczywiście wizerunkowym Pana Marszałka) mielibyśmy się spotykać” – napisali lekarze.

Lekarzy się zwalnia, a idzie czwarta fala…

Neurolodzy „kolejny raz w geście rozpaczy” proszą parlamentarzystów o „bezzwłoczne” włączenie się w sprawę zatrzymania likwidacji Kliniki Neurologii w KSW nr 1, szczególnie gdy stoimy przed widmem czwartej fali pandemii koronawirusa. „Każdego dnia w swojej pracy spotykamy się z pacjentami, u których stwierdzamy następstwa neurologiczne przebytej infekcji covidowej. Jak należy w tym kontekście rozumieć likwidację naszej Kliniki i pozbycie się personelu, dysponującego doświadczeniem nabytym w najtrudniejszym czasie?” – pytają, kierując te słowa także do wszystkich radnych sejmiku podkarpackiego. Lekarze uważają, że podejmowane przez marszałka Ortyla decyzje dotyczące Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 1 w Rzeszowie „wymagają natychmiastowej i stanowczej reakcji w celu zahamowania niszczenia struktury i potencjału ludzkiego Szpitala”.

Anna Moraniec

5 Responses to "„Skrajna arogancja” Marszałka"

Leave a Reply

Your email address will not be published.