Śledczy znają już motyw śmierci nastolatek

Prokurator Marek Jękot wie, dlaczego dziewczyny zdecydowały się odebrać sobie życie. Mówi jednak, że to niezwykle delikatna sprawa i ze względu na dobro rodzin nie może nic na ten temat powiedzieć. Fot. Paweł Bialic
Prokurator Marek Jękot wie, dlaczego dziewczyny zdecydowały się odebrać sobie życie. Mówi jednak, że to niezwykle delikatna sprawa i ze względu na dobro rodzin nie może nic na ten temat powiedzieć. Fot. Paweł Bialic

KOSINA (POW. ŁAŃCUCKI). Natalia z Katarzyną wielokrotnie rozmawiały przez Internet o samobójczej śmierci.

Powoli cała układanka dotycząca śmierci 15-letniej Natalii i 17-letniej Katarzyny układa się w całość. Śledczy z każdym dniem dowiadują się coraz nowszych informacji, zwłaszcza o Natalii, która prowadziła pamiętnik. – Można powiedzieć, że wiemy już dlaczego dziewczyny zdecydowały się odebrać sobie życie. To są jednak delikatne sprawy i ze względu na dobro rodzin nie będziemy ujawniać motywu – mówi Marek Jękot, z-ca szefa Prokuratury Rejonowej w Łańcucie.

W pamiętniku nastolatka miała dokonywać wpisów dotyczących myśli samobójczych. Z 17-letnią Katarzyną poznały się około trzech lat temu przez Internet. Od czasu do czasu odwiedzały się, choć, jak zaznaczają śledczy, mama Natalii była temu przeciwna. Dlaczego? – Nie możemy o wszystkim mówić publicznie ze względu na dobro rodzin – zaznacza prokurator.

Wiadomo za to, że dziewczyny niejednokrotnie dyskutowały przez Internet o samobójstwie i o tym, jak je popełnić. 15-latka miała na swoim koncie jedną próbę samobójczą, znajdowała się także pod opieką lekarską.

Wyniki ekspertyz za kilka miesięcy?
Zapytaliśmy również w prokuraturze o krążące w Jaśle plotki, jakoby na ciele 15-latki odkryto ślady duszenia, co mogłoby wskazywać na samobójstwo rozszerzone. – Sekcja zwłok była bardzo szczegółowa i mogę zapewnić, że żadnych śladów na ciele 15-latki nie stwierdzono. W grę wchodzi zażycie jakiegoś środka, tym bardziej że znaleziono ampułkę z jakąś bezbarwną substancją przy zwłokach dziewczyny – mówi prokurator Jękot. – Rozważamy gdzie i jakiemu ośrodkowi zlecimy badania toksykologiczne, czyli badanie m.in. krwi na zawartość środków trujących, ale skłaniamy się ku instytutowi w Krakowie. To najlepszy ośrodek w kraju. Kolejki są tam jednak bardzo duże, dlatego odpowiedź na pytanie, co zażyła 15-latka możemy uzyskać nawet za 10 miesięcy – dodaje.

Grzegorz Anton

Leave a Reply

Your email address will not be published.