Nie będzie śledztwa przeciwko wójtowi gminy Komańcza, Romanowi Bzdykowi. Prokuratura Rejonowa w Sanoku po przeanalizowaniu zawiadomienia złożonego przez jednego z podkarpackich przedsiębiorców, który wcześniej miał grozić wójtowi śmiercią, a później oskarżył go o przestępstwo urzędnicze, odmówiła wszczęcia śledztwa w tej sprawie.
Prokuratura Rejonowa w Sanoku wspólnie z policjantami z Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej w Sanoku prowadziła postępowanie sprawdzające, po zgłoszeniu dotyczącym podejrzenia popełnienia przestępstwa urzędniczego przez wójta Komańczy, Romana Bzdyka.
Doniesienie o rzekomych nieprawidłowościach zostało złożone przez przedsiębiorcę, który wcześniej, aby wymusić na wójcie określone zachowanie, miał grozić włodarzowi śmiercią. W tej sprawie sanocka prokuratura prowadzi śledztwo, dotyczy artykułów 190 par. 1. Kodeksu Karnego, 191 KK oraz 18 par. 2. w związku z 231 par. 1. KK, czyli kierowania gróźb karalnych, zmuszania do określonego zachowania oraz podżegania funkcjonariusza publicznego do dokonania czynu zabronionego i działania na szkodę interesu publicznego poprzez przekroczenie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków. Śledztwo, jak dowiedzieliśmy się od Izabeli Jurkowskiej-Hanus, szefowej Prokuratury Rejonowej w Sanoku jest już w końcowej fazie. – W najbliższym czasie zostaną przeprowadzone czynności procesowe z osobą podejrzewaną o popełnienie przestępstwa, po czym zostanie wydana merytoryczna decyzja dotycząca śledztwa – powiedziała nam prokurator.
Śledztwa nie będzie
Drugi wątek tej sprawy dotyczący zgłoszenia przedsiębiorcy o popełnieniu przestępstwa urzędniczego przez wójta Romana Bzyka, zakończył się wydaniem przez sanocką prokuraturę decyzji o odmowie wszczęcia śledztwa. – Zarzuty kierowane przez składającego zawiadomienie o przestępstwie nie znalazły potwierdzenia w okolicznościach faktycznych i w okolicznościach prawnych, wobec czego nie ma mowy o popełnieniu przez wójta przestępstwa. Wobec braku znamion czynu zabronionego prokuratura wydała decyzję o odmowie wszczęcia śledztwa – powiedziała nam prokurator Hanus. Decyzja nie jest prawomocna, zgłaszający ma prawo do jej zażalenia.
Groził wójtowi śmiercią i kalectwem
Przypomnijmy; 2 listopada ubiegłego roku, jak relacjonował Super Nowościom wójt Komańczy, Roman Bzdyk, jeden z przedsiębiorców, który od lat prowadzi biznes w Komańczy, miał przed urzędem gminy grozić mu i jego bliskim kalectwem i śmiercią, aby w ten sposób wymóc na nim, by przekonał gminnych radnych do podjęcia korzystnej dla niego uchwały, dotyczącej miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego terenów w Komańczy. Uchwała była przygotowywana i procedowana jeszcze w poprzedniej kadencji. Jak relacjonował nam wójt, w tej kadencji debatowali nad nią radni na Komisji budżetowej, ale m.in. ze względu na głos mieszkańców, którzy sprzeciwiali się inwestycji, mającej powstać na gminnych terenach, radni nie byli nią zainteresowani i ostatecznie uchwała nie była procedowana.
Martyna Sokołowska



One Response to "Śledztwa nie będzie: „Brak znamion przestępstwa”"