Słone kary za łamanie praw pacjenta

Zlecone przez lekarza badania powinny być pokrywane z budżetu placówki, a nie bezpośrednio z kieszeni lekarza bo rodzi to konflikt interesów i łamie oprawa pacjenta. Fot Archiwum

KRAJ, PODKARPACIE. Obniżanie wynagrodzenia lekarzom zlecającym badania to naruszenie praw pacjenta – uznał Bartłomiej Chmielowiec, rzecznik praw pacjenta.

Rzecznik nakazał podmiotom leczniczym zaprzestania stosowania praktyk polegających na obciążaniu lekarzy kosztami zlecanych i wykonywanych u pacjentów badań diagnostycznych. Za niezastosowanie się do decyzji wydanej przez niego placówkom grozi nawet pół miliona złotych kary.

Decyzja RPP to pokłosie sprawy, jaką zaczęto rozpatrywać w listopadzie ubiegłego roku. Interwencję podjęto na podstawie doniesień medialnych oraz sygnałów napływających ze środowiska medycznego m.in. od lek. med. Bartosza Fiałka z OZZL. Dla Super Nowości skomentował to wtedy Zdzisław Szramik, wiceprzewodniczący OZZL i szef struktur wojewódzkich związku. Wygląda to tak, że pacjent przychodzi skarżąc się na silny ból głowy, lekarz, któremu trudno się kierować chiromancją zleca tomografię i jeżeli okazuje się, że chory nie ma tętniaka, to dyrektor każe mu badanie pokryć z własnej kieszeni. Dodał, że osobiście odradza podpisywanie tego rodzaju umów, bo zachodzi tu kolizja interesów. Lekarz powinien działać zgodnie z najlepszą wiedzą, nie może być więc karany za to, że zachował się profesjonalnie. Ma stosować medycynę adekwatną do stanu zdrowia, a nie opłacalną dla niego czy płatnika. – To źle pozycjonuje lekarza w procesie diagnozowania.  To po prostu wymysł chorej głowy – mówił. 

Doktor Fijałek opisywał to zjawisko w ten sposób: placówka proponuje dość atrakcyjną umowę, gdzie zarobki stanowią określony odsetek kontraktu (np. 70 proc. z 10 tys. zł). Ale jednocześnie pracodawca informuje, że lekarz ponosi koszt badań – USG, RTG, laboratoryjnych itp., czyli procent wartości kontraktu pomniejszany jest o wartość zleconych badań. Efektem jest uzależnienie diagnostyki jednego człowieka od  zarobków innego. Jak dodawał, zgłosił się do niego lekarz, który pracował na takim kontrakcie i musiał do niego dopłacić. Inny zamiast 3 tys. zł w ciągu miesiąca dostał 400 zł.

Analiza zebranych przez RPP materiałów wykazała, że praktyka ta mogła skutkować ograniczeniem praw pacjenta w wielu aspektach. RPP wskazał więc, że koszty zlecanych pacjentom badań powinna pokrywać placówka medyczna, co wynika wprost z rozporządzenia MZ ws. ogólnych warunków realizacji umów na udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej, a także zarządzenia prezesa NFZ dotyczącego warunków zawierania i realizacji umów dotyczących ambulatoryjnej opieki. W uzasadnieniu podkreślono również, żę nie można lekarza stawiać w sytuacji potencjalnego konfliktu interesów – interesu jego własnego i interesu pacjenta. Wydając decyzją o zaprzestaniu stosowania tego typu zapisów w umowach pomiędzy podmiotami leczniczymi a lekarzami RPP zwrócił również uwagę, że niezastosowanie się do decyzji może okazać się bolesne finansowo dla placówek medycznych. Niewykonanie decyzji RPP może być bowiem podstawą do nałożenia na podmiot leczniczy kary w wysokości nawet pół miliona złotych.

Anna Moraniec

One Response to "Słone kary za łamanie praw pacjenta"

Leave a Reply

Your email address will not be published.