
WARSZAWA. Andrzej Z. zakończył odsiadywanie kary za kierowanie gangiem pruszkowskim i wymuszenia.
Jedna z najgłośniejszych postaci polskiego świata przestępczego – Andrzej Z. ps. „Słowik”, wyszedł w poniedziałek na wolność. W środę w procesie dotyczącym zabójstwa byłego komendanta policji generała Marka Papały został uniewinniony przez Sąd Okręgowy w Warszawie. Gangster przebywał w polskim więzieniu od 2003 roku. Obrońca Andrzeja Z. poinformował, że jego klient nie będzie ubiegał się o odszkodowanie.
Nie odpowiadając na pytania czekających na niego dziennikarzy, ubrany w garnitur Andrzej Z. szybko wsiadł do taksówki. Prawnik „Słowika”, który asystował mu przy wyjściu z aresztu, przekazał, że jego klient nie życzy sobie publikowana swojego wizerunku ani nazwiska.
– Pan Andrzej chciałby udowodnić społeczeństwu, że w tej chwili jest pełnoprawnym obywatelem, a nie gangsterem, że w jego przypadku proces resocjalizacji przebiegł prawidłowo – powiedział obrońca „Słowika” Piotr Pieczykolan. Jak dodał, Andrzej Z. nie będzie domagał się odszkodowania. Z informacji przekazanych przez adwokata wynika, że w tym momencie dla „Słowika” najbardziej liczy się odbudowa relacji z 13-letnim synem.
Zatrzymany w Hiszpanii
Andrzej Z. zakończył odsiadywanie kary za kierowanie gangiem pruszkowskim i wymuszenia. To sprawa jeszcze z 2001 roku. „Słowik” został wtedy zatrzymany w Hiszpanii, dwa lata później trafił do Polski drogą ekstradycji.
Gangster przebywał w więzieniu czekając na zakończenie procesu dotyczącego zabójstwa generała Marka Papały. Brak wyroku skazującego oznacza, że „Słowik” jest od dziś człowiekiem wolnym.
Andrzej Z. był oskarżony o nakłanianie do zabójstwa byłego szefa policji. Miał zaproponować za to Arturowi Zirajewskiemu 40 tysięcy dolarów. Sędzia uznał jednak, że nie ma wystarczających dowodów w tej sprawie.
Za kratkami pozostanie jeszcze drugi z oskarżonych w tym procesie, Ryszard Bogucki. Odsiaduje wyrok 25 lat więzienia.
TVP Info/ps


