
RZESZÓW, PODKARPACIE. Marcowa rewolucja: związek małżeński będzie można zawrzeć w dowolnym miejscu.
Śluby w plenerze, zagraniczne imiona dla dzieci i wniosek o dowód osobisty w dowolnym urzędzie gminy w Polsce. W dowolnym urzędzie nowy dowód będzie można też odebrać. Prawo zostało już zmienione, a rewolucyjne zmiany miały wejść 1 stycznia. Ale zawiodła informatyka i datę wprowadzenia nowego prawa w życie przesunięto na 1 marca.
Trwają ostatnie testy nowego systemu i jak nas zapewniono, na osiem dni przed Dniem Kobiet, będzie można składać przysięgę małżeńską w wybranym przez siebie miejscu.
W 2013 r. w Polsce zawarto blisko 70 tys. ślubów, w tym tylko 2 tys. poza Urzędami Stanu Cywilnego. Zwykle z konieczności, bo były to szpitale lub więzienia. – Teraz ta liczba na pewno wzrośnie, bo nowe przepisy otwierają nowe możliwości – zapowiada Tomasz Brzózka, przewodniczący Stowarzyszenia Urzędników Stanu Cywilnego RP.
Od marca związek małżeński będzie można zawrzeć w dowolnym, przez zamawiającego wskazanym miejscu, które gwarantuje zachowanie powagi i doniosłości ceremonii oraz bezpieczeństwo uczestników. Taka ceremonia będzie kosztować 1 tys. zł, które to stanowić będzie dochód gminy, a dokładnie ma pokryć koszty przygotowań do ślubu ze strony USC. Bez zmian pozostaje opłata skarbowa 84 zł. Jak grzyby po deszczu powstają firmy oferujące organizację plenerowych wesel.
– Kilka osób pytało się o możliwość zawarcia takiego ślubu, ale nikt jeszcze terminu nie zarezerwował – mówi Bartosz Zaleśny, kierownik USC w Stalowej Woli. W tym Urzędzie śluby plenerowe były już praktykowane, ze względu na… remont sali ślubów. Jest bardzo ładna i paradoksalnie może teraz świecić pustkami.
Imiona niespolszczone
Jeszcze oryginalniej będzie przy nadawaniu imion dziecku. Prawo zostało zliberalizowane i od marca będzie można nadawać imiona niespolszczone. Nie wiadomo, czy czeka nas zalew George’ów, Jordanów czy Angelic. Wiadomo, że zniknie już zakaz nadawania imion niepozwalających na odróżnienie płci, jak chociażby Sasza, czy Mercedes.
Obowiązywać będzie nadal zakaz chrzczenia dzieci imionami nieprzyzwoitymi i ośmieszającymi. Nie wolno też będzie nadawać imion zdrobnionych jak Zosia, Wojtuś czy Jaś. Wszystko dla małżeństw mieszanych, których coraz więcej u nas. Ostatecznie, jak kogoś rodzice skrzywdzą oryginalnym imieniem przy rejestracji w USC, w dorosłym życiu będzie je sobie mógł zmienić i z angielskiego George’a wróci do polskiego Jerzego.
Jerzy Mielniczuk



2 Responses to "Ślub w parku, Mercedes w kołysce"