Słynna fasola wysadzona w pola (ZDJĘCIA)

Doceniona w Europie fasola z Podkarpacia już rośnie i jesienią będzie gotowa do tego, by trafić na stoły smakoszy. Fot. Bogdan Myśliwiec
Doceniona w Europie fasola z Podkarpacia już rośnie i jesienią będzie gotowa do tego, by trafić na stoły smakoszy. Fot. Bogdan Myśliwiec

WRZAWY k. TARNOBRZEGA. Rozpoczęło się sadzenie fasoli wrzawskiej, która jako jeden z dwóch podkarpackich produktów wpisana jest na unijną listę „Chroniona Nazwa Pochodzenia”.

Zaledwie 38 produktów z całej Polski jest wpisanych przez Komisję Europejską do Rejestru Chronionych Nazw Pochodzenia i Chronionych Oznaczeń Geograficznych lub do Rejestru Gwarantowanych Tradycyjnych Specjalności. Jedną z nich jest „fasola wrzawska”, która właśnie została wysiana na polach.

Uprawa fasoli to w podtarnobrzeskich Wrzawach jedna z głównych gałęzi rolnictwa. Rocznie produkuje się tu kilkaset ton fasoli, z czego 25 ton to słynny „Piękny Jaś”. To właśnie on, dzięki unijnemu certyfikatowi, ma prawo być metkowany nazwą „Fasola wrzawska”.

– „Fasola wrzawska” wyróżnia się nie tylko wyglądem, tym że jest duża, bieluteńka, nie ma skaz, ale jest też po prostu bardzo smaczna i zdrowa. Produkcji fasoli nie da się zmechanizować, tu wszystko – od sadzenia po zbiór wykonuje się ręcznie – zapewniają producenci fasoli ze Stowarzyszenia Producentów Fasoli Tycznej „Piękny Jaś” z Wrzaw.

Uprawie tej rośliny sprzyja wyjątkowy mikroklimat. – Nigdzie w świecie nie można odtworzyć warunków uprawy tej fasoli, ani żadna inna fasola nie posiada takich walorów smakowych jak ta uprawiana w widłach Wisły i Sanu – przekonuje Marek Bartoszek ze Stowarzyszenia Producentów Fasoli Tycznej Piękny Jaś we Wrzawach, które skupia dziewięciu rolników z powiatu tarnobrzeskiego i stalowowolskiego.

– Do wyjątkowego smaku fasoli w nadchodzącym sezonie turystycznym będą przekonywać szefowie kuchni z najlepszych, lokalnych restauracji. Dzielimy się z turystami tym, co mamy najlepszego i liczymy, że właśnie dzięki naszym regionalnym produktom nie tylko dobrze nas zapamiętają, ale i do nas wrócą – mówi Leszek Surdy, wójt gminy Gorzyce.

Podczas spotkania promującego wysadzanie fasoli na pola zaprezentowali oni zaledwie szczyptę swojego talentu, a i tak, zaproponowane przez nich dania, nie tylko cieszyły oko, ale zaskoczyły pozytywnie podniebienia jego uczestników.

Z fasoli, jak się okazuje, można bowiem zrobić wszystko. Było więc słodkie ciasto z kremem, burgery, pasztety, ale był także mocno procentowy lokalny specjał, czyli „Mocny Jaś”.

mrok

[print_gllr id=211788]

Leave a Reply

Your email address will not be published.