
RAJDY SAMOCHODOWE. W czwartek uroczyste otwarcie 22. Rajdu Rzeszowskiego, w piątek początek wyścigu gromadzącego tysiące fanów.
Oficjalną prezentacją 44 załóg rozpocznie się w czwartek na Rynku 22. Rajd Rzeszowski, czwarta runda Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski i największa sportowa impreza na Podkarpaciu. Faworytem do zwycięstwa jest obrońca tytułu Kajetan Kajetanowicz, w tym sezonie niepokonany.
Jadący subaru imprezą “Kajto” z Rzeszowa ma miłe wspomnienia – triumfował tutaj przed rokiem, choć zawsze powtarza, że to jeden z najtrudniejszych rajdów w kalendarzu. Kierowca z Cieszyna solidnie pracuje jednak na swoje nazwisko – pewnie zmierza po czwarty z rzędu złoty medal mistrzostw Polski i miejsce w historii. Był niepokonany w Świdnicy (Rajd Świdnicki), Jastrzębiu-Zdroju (Rajd Wisły) i przed miesiącem w Jeleniej Górze (Rajd Karkonoski). Jeśli nie zdarzy się nic nieprzewidzianego, Kajetanowicz wygra też na Podkarpaciu i już na półmetku MP będzie mógł otworzyć szampana. Po trzech rundach Wojciecha Chuchałę wyprzedza o 45, a Tomasza Kuchara o 50 punktów.
Rzeźnik totalnie zmotywowany
Kucharowi po piętach depcze Maciej Rzeźnik. Mielczanin od lat mieszkający w Rzeszowie i startujący w barwach tutejszego Automobilklubu. Rzeźnik w tym sezonie imponuje regularnością, choć może też czuć mały niedosyt. Dwukrotnie zajmował najgorszą dla sportowca, czwartą lokatę, raz otarł się o najwyższy stopień podium. Jednak zmotywowany jest jak mało kiedy. Będzie chciał udowodnić, iż ubiegłoroczne odległe, dziesiąte miejsce w Rajdzie Rzeszowskim było niczym innym, jak wypadkiem przy pracy. To od “domowej” rywalizacji rozpoczęły się kłopoty Rzeźnika, który w klasyfikacji generalnej RSMP zajął szóste miejsce.
Kibice sporo obiecują sobie również po starcie innego reprezentanta gospodarzy Jana Chmielewskiego, aktualnie dziesiątego kierowcy RSMP.
Na Rajdzie Rzeszowskim ujrzymy Sławomira Ogryzka. Zawodnik Automobilklubu Rzeszowskiego w tym sezonie startuje w kraju sporadycznie. Postanowił, że umiejętności podnosić będzie za granicą. Startował już na Litwie, Korsyce, Belgii i w Czechach, później zawita jeszcze do Chorwacji, Włoch i Szwajcarii.
Goście z dalekiej Azji
Do Rzeszowa zawitają starzy znajomi, Francuzi Bryan Bouffier z pilotem Xavierem Panserim, którzy przygodę z polskimi rajdami zaczynali w 2004 roku właśnie na naszym terenie. Największą atrakcją będzie jednak występ egzotycznych Yein Dai-Wei i Ko Ming-Rounga, Tajwańczyków korzystających z bułgarskich licencji. Kierowca jest mistrzem Tajwanu, w zeszłym roku zadebiutował w Europie w bułgarskim Rajdzie Sliven.
Emocji nie zabraknie. Jest o tym przekonany dyrektor rajdu Jan Jędrzejko, który poinformował o modyfikacji na trasach. – Obok kultowej Lubenii pozostają odcinki specjalne Blizianka oraz wprowadzone w ubiegłym roku OS Pstrągowa i OS Niechobrz. Nowością jest odcinek Zagorzyce przebiegający drogami powiatu ropczycko-sędziszowskiego.
Kierowcy (oraz kibice) muszą być przygotowani na tropikalne temperatury – 33 stopnie Celsjusza na zewnątrz i nawet 50 w aucie!
Tomasz Szeliga


