Śmiało – zmieścisz się

W sobotę byłem na pogrzebie bardzo bliskiej mi osoby, która zmarła w czwartek. Była tylko najbliższa rodzina. Smutny to czas i jeszcze smutniejszy widok tylko pięciu członków rodziny – choć pewnie normalnie byłyby tłumy – idących w odstępach za trumną. Maseczki, rękawiczki, dbałość o brak kontaktu – przepisy są nieubłagane, a ostrożność, troska o zdrowie i życie ludzi – najważniejsza, łzy w oczach i smutek – że nie możesz spotkać się z bliskimi i przeżyć wspólnie ważnej chwili – schodzą na dalszy plan. Bo życie jest najważniejsze, no i ustanowione przepisy prawa.

W piątek szeregowy poseł przyprowadził ze sobą marszałkinię Sejmu, premiera, kilku innych posłów ze swojej partii oraz paru ministrów na plac Piłsudskiego w Warszawie, by oddać hołd zmarłemu tragicznie dziesięć lat temu bratu. W sumie kilkadziesiąt osób. Zgromadzenie chroniły liczne oddziały policji. Potem w towarzystwie kilku ochroniarzy udał się na zamknięty administracyjnie Cmentarz Powązkowski, żeby złożyć kwiaty na grobie matki. W tym samym czasie prezydent Duda w towarzystwie najważniejszych polityków PiS składał kwiaty na grobie Lecha i Marii Kaczyńskich w katedrze na Wawelu. 

Dokładnie wtedy, kiedy zwykli ludzie szanując życie i zdrowie najbliższych, stosują się do zasad ustalonych przez władzę. Tę władzę z placu Piłsudskiego, z Powązek, z Wawelu – tę władzę, która powinna dawać przykład.

Dokładnie wtedy, kiedy największym przejawem miłości bliźniego, jest unikanie z nim kontaktu – podczas świąt czy na pogrzebie. Dokładnie wtedy, gdy matki nie mogą przytulić swych umierających dzieci, a dzieci swych odchodzących, odizolowanych rodziców. Jakaż to jest arogancja, jaka pycha, jakie wynaturzenie.

Ta władza uważa, że może wszystko. Może nawet łamać prawo, które sama wprowadziła. Kiedyś myślałem, że nie zmienicie Konstytucji, bo łatwiej łamać tę, której nie uznajecie. Teraz myślę, że nie ma takiego prawa – ludzkiego i boskiego, którego nie złamiecie dla własnego interesu i potrzeb.

Ten środkowy palec wystawiony wprost w twarz umęczonego tragedią epidemii Narodu – i waszą w jej obliczu nieudolnością – jest początkiem waszego końca. Końca tej destrukcyjnej władzy. Pokazaliście właśnie ludziom, że chcecie być ponad wszystkim. A to się nie uda. Nigdy w historii się nie udało. 

Hańba pośle Kaczyński – Naród ci tego nie wybaczy. Nie mam pojęcia, w jaki sposób będziesz potrafił wybaczyć sam sobie. I tym razem, tak jak dziesięć lat temu – także się nie zmieścisz.

Jakub Karyś, redaktor naczelny Super Nowości

12 Responses to "Śmiało – zmieścisz się"

Leave a Reply

Your email address will not be published.