
PORĘBY KUPIEŃSKIE. Na nic proekologiczna edukacja w szkołach i przedszkolach. Na nic kosztowne kampanie w mediach, na nic w końcu nowa ustawa, która miała skończyć raz na zawsze z dzikimi wysypiskami. Przydrożne rowy nadal są pełne śmieci.
Tak wygląda rzeczywistość nie tylko na Podkarpaciu. Na problem skarżą się m.in. w Porębach Kupieńskich. Sołtys tej wsi, Stanisław Miazga, pyta się, kto posprząta rowy przy drodze prowadzącej na Kupno.
– Tego ptaszki nie zrobiły, tylko ludzie – odpowiada burmistrz Kolbuszowej, Jan Zuba. – Tak się dzieje na każdej drodze. Widzimy śmieci w rowach kierując się na: Rzeszów, Tarnobrzeg, Mielec czy Sędziszów Młp. Jedzie sobie rodzina samochodem, konsumują coś, a potem wszystkie odpadki wyrzucają przez okno. To co z tą naszą edukacją ekologiczną? W przedszkolach są konkursy, nagrody, występy…, a potem to samo dziecko tak się zachowuje? To jest straszne. To świadczy o braku podstawowej kultury. Ale taką mamy rzeczywistość.
– Są również tacy, którzy w rowach zostawiają całe worki śmieci – dodaje burmistrz. – To też jest dla mnie niezrozumiałe, bo każdy z nas płaci podatek śmieciowy, a więc gdzieś mieszka i jakiś pojemnik na odpady posiada. No, ale cóż… Nie będzie innego wyjścia, jak to wszystko pozbierać. Polegać to będzie na tym, że każdy zarządca zajmie się swoimi rowami. W przypadku Porąb Kupieńskich jest to droga powiatowa, więc posprząta ją starostwo.
pg



2 Responses to "Śmiecili, śmiecą, jak długo będą śmiecić?"