
BRZOZÓW. Rodzina podejrzewa, że lekarze mogli popełnić błąd.
Choć od śmierci 18-letniej Klaudii, która krótko po porodzie zmarła w brzozowskim szpitalu minęło już kilka miesięcy, to wciąż pozostaje więcej pytań niż odpowiedzi, tym bardziej że kobieta była okazem zdrowia, a po porodzie czuła się dobrze. Czy doszło do jakiegoś błędu lekarskiego? Śledczy mają trudny orzech do zgryzienia, a sprawa, którą interesowała się cała Polska, wręcz jest określana jako arcytrudna do rozwikłania. Dlatego w najbliższym czasie rzeszowska Prokuratura Regionalna powoła specjalny zespół biegłych, który będzie wyjaśniał przyczynę śmierci 18-letniej Klaudii.
To w zasadzie ostatnia opinia – ale niesamowicie ważna – której śledczy potrzebują, aby wyjaśnić przyczyny i okoliczności śmierci młodej dziewczyny i postawić ewentualne zarzuty w sprawie. W ostatnich dniach prokuratura otrzymała wyniki histopatologii, ale nie dały one jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, dlaczego zdrowa 18-latka zmarła kilka godzin po urodzeniu córki.
Biegły patomorfolog, który wykonywał sekcję zwłok Klaudii, za przyczynę śmierci dziewczyny uznał zatorowość płucną. W trakcie sekcji pobrano wycinki do badań histopatologicznych, które miały dać odpowiedź na pytanie, w jakiego powodu do niej doszło. – Niestety, wyniki nic nie rozstrzygnęły. We wnioskach sformułowanych przez biegłych nie ma ostatecznych rozstrzygnięć co do przyczyny śmierci – tłumaczy Mariusz Chudzik z Prokuratury Regionalnej w Rzeszowie.
Czy specjalny zespół rozwikła zagadkę śmierci?
Prokuratura w najbliższym czasie powoła specjalny zespół biegłych, który ma dać odpowiedź na pytania o okoliczności i przyczyny śmierci Klaudii. W jego skład wejdą biegli różnych specjalności, w tym m.in. ginekolog-położnik, być może zajdzie także potrzeba zasięgnięcia opinii biegłego kardiologa lub kardiochirurga oraz chirurga naczyniowego. Specjaliści ocenią diagnostykę oraz postępowanie i wpływ decyzji podejmowanych przez lekarzy na zdrowie i życie 18-latki.
W sprawie zostali przesłuchani już wszyscy świadkowie, dokumentacja medyczna ze szpitala i poradni K została zabezpieczona. Śledztwo toczy się z artykułu 160 par. 2 KK w powiązaniu z artykułem 155, czyli kolejno: narażenie człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, i nieumyślne spowodowanie śmierci, za które grozi do 5 lat więzienia.
Przypomnijmy. Ciąża 18-letniej Klaudii, jak relacjonuje rodzina, przebiegała bez komplikacji. Dziewczyna czuła się dobrze, przygotowywała się do bycia mamą. Kiedy poczuła bóle porodowe, trafiła do brzozowskiego szpitala. W niedzielę około południa urodziła zdrową córkę. W telefonicznej rozmowie relacjonowała bliskim, że czuje się dobrze, a sam poród przebiegł bez komplikacji. Co wydarzyło się w kilka godzin po porodzie? Rodzina podejrzewa, że lekarze mogli popełnić błąd. Trudno im uwierzyć, że młoda, zdrowa kobieta zmarła z przyczyn naturalnych.
Martyna Sokołowska



3 Responses to "Śmierć Klaudii nadal tajemnicą"