Śmierć zabrała Mateusza i pozostawiła rozpacz

Angelika i Mateusz planowali wspólne życie, kupili dom, a córeczka była ich oczkiem w głowie. W jednej chwili, wszystkie te marzenia legły w gruzach, to kochającą się rodzinę rozdzieliła śmierć. Fot. Zrzutka.pl

Żadne pieniądze nie wynagrodzą pustki, jaką 28-letni Mateusz pozostawił w życiu 2-letniej córeczki i narzeczonej Angeliki. Mężczyzna został 30 grudnia ub. roku potrącony przez ciężarówkę w Zdziechowicach. 9 stycznia br. zmarł w mieleckim szpitalu.

– Mateusz zawsze był blisko drugiego człowieka, chętny do pomocy, za którą nie oczekiwał nic w zamian, ale przede wszystkim kochał swoją rodzinę nad życie – przyznają przyjaciele zmarłego, którzy chcą wesprzeć osierocone narzeczoną i córeczkę. – Mateusz i Angelika planowali wspólne życie. 2-letnia córeczka była jego oczkiem w głowie. Wszyscy mogliśmy na niego liczyć w różnych sytuacjach.
Przypomnijmy; do tragicznego w skutkach wypadku doszło 30 grudnia ub. roku w Zdziechowicach Drugich w pow. stalowowolskim. W tej sprawie pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Stalowej Woli śledztwo prowadzą stalowowolscy policjanci.
Z dotychczasowych ustaleń wynika, że do wypadku doszło około godz. 1.45 na drodze wojewódzkiej nr 855. Poszkodowane zostały wówczas dwie osoby. – 28-letni mężczyzna i 29-letnia kobieta. Oboje trafili do szpitala.
– Z dotychczasowych ustaleń wynika, że pieszy został potrącony przez ciągnik siodłowy z naczepą koloru białego. Kierujący po zaistnieniu wypadku odjechał z miejsca zdarzenia drogą wojewódzką nr 855, w kierunku miejscowości Kraśnik. W celu wszechstronnego wyjaśnienia okoliczności i przebiegu wypadku, stalowowolscy policjanci szukają wszystkich osób, które były świadkami wypadku – apeluje stalowowolska Policja.
O życie Mateusza walka trwała w mieleckim szpitalu. Niestety, młody mężczyzna, mimo wysiłku lekarzy, zmarł 9 stycznia br.
– Rodzina zmarłego znajduje się w ciężkiej sytuacji finansowej. Mateusz, Angelika i Marcelinka utrzymywali się głównie z jego zarobków. Te dwie dziewczyny z dnia na dzień straciły najważniejszą osobę w ich życiu, nie pozwólmy, by straciły dach nad głową, na który Mateusz tak ciężko i zawzięcie pracował jako kierowca zawodowy – proszą przyjaciele rodziny, przyznając, że Mateusz i Angelika kupili dom na kredyt, którego spłaca ciążyć będzie teraz na mamie 2-latki.
– Rodzina Mateusza musi zmierzyć się teraz nie tylko z ogromnym bólem, ale również z wieloma sprawami formalnymi, które tak trudno uporządkować w zaistniałych okolicznościach – nie kryją pomysłodawcy akcji charytatywnej na rzecz osieroconych Angeliki i Marcelinki. – Wiemy, że żadne pieniądze nie wynagrodzą im jego straty i nie złagodzą bólu. Pomogą jednak spłacić część zobowiązań, z którymi zostały dziewczyny oraz pomogą odnaleźć się w nowej rzeczywistości i odbudować ich świat na nowo.
Zbiórka organizowana jest za pośrednictwem portalu zrzutka.pl pod hasłem „Wsparcie dla Marcelinki i Angeliki po śmierci Mateusza”.
Świadków wypadku prosimy natomiast o kontakt osobisty z Komendą Powiatową Policji w Stalowej Woli przy ul. Popiełuszki 24 lub telefoniczny pod nr 47 826 14 09 lub 47 826 13 10.
mrok

2 Responses to "Śmierć zabrała Mateusza i pozostawiła rozpacz"

Leave a Reply

Your email address will not be published.