
KOLBUSZOWA. Ścieżki przyrodnicze powstały po to, żeby w ciszy i spokoju podziwiać piękno kolbuszowskich lasów. Tymczasem stały się one miejscem hałasu, kurzu i wręcz śmiertelnego zagrożenia dla pieszych. Mowa o quadach i crossach, których jest coraz więcej.
– Bardzo mocno współpracujemy z policją w zakresie bezpieczeństwa na ścieżkach przyrodniczych – zapewnia Bartłomiej Peret, nadleśniczy Nadleśnictwa Kolbuszowa. – Jest to ciężka sprawa ze względu na to, że kierowcy quadów i crossów z reguły jeżdżą w maskach i kaskach, a ich pojazdy nie mają numerów rejestracyjnych. W tej sytuacji jedynie co możemy zrobić, to prewencja i uświadamianie tych ludzi, że takim zachowaniem mogą kogoś zabić.
Dodajmy, że na terenie Nadleśnictwa Kolbuszowa jest pięć ścieżek przyrodniczo-edukacyjnych. Są to: Maziarnia, Dymarka, Białkówka, Morgi i Świerczówka.
pg


