
PODKARPACIE. Superbakteria, odporna na wszystkie antybiotyki, grasuje na Mazowszu i w Wielkopolsce. Epidemiolodzy nie wiedzą, kiedy dotrze do naszego regionu.
Bakteria NDM-1 (Klebsiella pneumoniae New Delhi) bytuje w przewodzie pokarmowym i chory nawet nie wie, że jest jej nosicielem. Kiedy jednak przedostanie się przez nadżerkę na ścianie żołądka czy jelita, podczas zabiegu chirurgicznego, przez cewnik czy wenflon do krwi, dróg moczowych czy dróg oddechowych, staje się śmiertelnie groźna. Może wywołać np. sepsę, zapalenie płuc czy pęcherza moczowego. Najgorsze jest to, że jest odporna nawet na działanie antybiotyków ostatniej szansy. Można ją leczyć tylko eksperymentalnie, w dodatku nikt jeszcze nie monitoruje jej obecności w szpitalach!
Według oficjalnych danych GIS, tylko w pierwszym półroczu tego roku odnotowano 141 przypadków zakażenia (74 w Wielkopolsce i 67 na Mazowszu), podczas gdy po raz pierwszy wykryto ją w 2012 roku w Poznaniu u pacjenta, który wrócił z Republiki Kongo. Potem pojawiły się kolejne zakażone osoby, głównie wracające z zagranicy: Indii czy Czarnogóry.
Kolejne zakażenia to niestety, nie są już przypadki nowych szczepów przywleczone z innych krajów, ale zakażenia rozchodzące się, czyli krzyżowe, pacjenta od pacjenta. A że szpitale nie mają obowiązku zgłaszania tego do sanepidu, nikt dokładnie nie wie, ile ich jest.
Niezniszczalny patogen
– Walka z tą bakterią jest bardzo trudna, ponieważ należy ona do patogenów, które wytwarzają enzym zdolny do niszczenia karbapenemy, czyli antybiotyku ostatniej szansy – mówi prof. Waleria Hryniewicz, krajowy konsultant w dziedzinie mikrobiologii lekarskiej. – Oprócz tego posiada plazmidy, które są cząsteczkami DNA replikującymi się samodzielnie, mogącymi rozprzestrzeniać się horyzontalnie między innymi szczepami bakterii uodparniając je na antybiotyki. I w tym tkwi prawdziwe niebezpieczeństwo tego patogenu.
Jeśli dojdzie do zakażenia, organizm może sam zwalczyć zakażenie. Jeśli się to nie uda, zakażenie może przejść w formę przewlekłą (wówczas nie można wyleczyć zwykłego zapalenia płuc czy zapalenia pęcherza) lub dojdzie do śmierci pacjenta – najczęściej w wyniku sepsy (posocznicy), w wyniku której umiera 50 proc. chorych.
Podstawową zasadą uniknięcia zakażenia jest jedynie reżim higieniczno-sanitarny zarówno w życiu codziennym, jak i postępowaniu w szpitalach.
Anna Moraniec



2 Responses to "Śmiertelnie groźna bakteria zbliża się do Podkarpacia"