Śmiertelny pożar w przemyskim bloku

Fot. Archiwum
Fot. Archiwum

PRZEMYŚL. Małżeństwo (60 i 65 l.) zginęło w pożarze swego mieszkania przy ulicy Kosynierów w Przemyślu. Przyczyny pożaru, który wybuchł niedzielnej (25 maja) nocy, nie są jeszcze znane.

Zgłoszenie o tym, że pali się mieszkanie na parterze przy ulicy Kosynierów 1 dyżurny przemyskiej straży pożarnej otrzymał o godz. 1.30. W 3 minuty później 14 strażaków było już na miejscu. Sytuacja wyglądała bardzo groźnie, z okien mieszkania na parterze buchał ogień. Jeden zastęp strażaków zaczął gasić pożar z zewnątrz, drugi dostał się do mieszkania wyważywszy drzwi, natomiast trzeci zajął się ewakuowaniem sąsiadów.

– Zgłoszenie o pożarze otrzymaliśmy dość późno – wyjaśnia mł. bryg. Daniel Dryniak, oficer prasowy KMSP w Przemyślu. – Ogień zdążył się już rozprzestrzenić na całe mieszkanie – dodaje.

Strażakom sytuację udało się opanować w 7 minut na tyle, że ustało zagrożenie dla pobliskich mieszkań. W spalonym mieszkaniu znaleźli zwęglone zwłoki gospodarzy (małżeństwo 60 i 65 l.). Wszystko wskazuje na to, że usiłowali się oni wydostać z płonącego mieszkania przez okno. Zwłoki znaleziono bowiem właśnie przy oknie, przez które widać było także rękę jednej z nieżyjących osób.

Cala akcja gaśnicza trwała prawie 2,5 godziny. Z okolicznych mieszkań ewakuowano 6 osób, 4 z nich uskarżały się na problemy z oddychaniem związane z przebywaniem w dymieniu. Przybyłe na miejsce ekipy dwóch karetek pogotowia przebadały je i udzieliły pierwszej pomocy. Jedna z osób została przewieziona do szpitala na obserwację, pozostałe odmówiły hospitalizacji.

Przyczyny pożaru nie są jeszcze znane. Ustalać je będzie policja pod nadzorem prokuratury i przy wsparciu biegłego z zakresu pożarnictwa.

emka

Leave a Reply

Your email address will not be published.