
PODKARPACIE. Studenci Politechniki Rzeszowskiej, którym w ostatniej chwili udało się opuścić Wuhan i wrócić do kraju, są zdrowi. 8 nadal przebywa na zagrożonym terenie.
Koronowirusa (2019-nCoV) nie potwierdzono u żadnej z 10 osób, które wróciły już do Polski (4 na Podkarpacie) z Wuhan, nie potwierdzono go też u dwojga dzieci z Krakowa, które trafiły do szpitala z gorączką po powrocie z wakacji (miały przesiadkę w Pekinie). Pierwszy przypadek zarażenia odnotowano natomiast w Niemczech, a trzy we Francji. W Wuhan przebywa obecnie 27 naszych rodaków, wśród nich jest jeszcze 8 studentów PRz. Tymczasem w Chinach już 106 osób zmarło w wyniku zachorowania na koronawirusa. Odnotowano też około 1,3 tys. nowych przypadków, w sumie zarażonych jest już ok. 4,5 tys. osób.
Jak się czują osoby, które przyleciały do kraju? – Na Podkarpacie powróciło ogółem 5 osób. Wszystkie osoby poddane były weryfikacji pod kątem stanu zdrowia. Osoby przebywające aktualnie na terenie województwa są zdrowe, a dla bezpieczeństwa objęte nadzorem epidemiologicznym (nadzór epidemiologiczny w przypadku każdej osoby trwa czternaście dni i prowadzony jest przez pracowników pionu epidemiologii państwowej inspekcji sanitarnej) pisze w komunikacie z 28 stycznia – dr Adam Sidor, podkarpacki państwowy wojewódzki inspektor sanitarny w Rzeszowie. – Grupa trzech studentów z Podkarpacia, którzy powrócili 25 stycznia do Polski profilaktycznie została skierowana na obserwację w szpitalu specjalistycznym poza regionem. Też nie potwierdzono u nich koronawirusa.
A co jeżeli chodzi o studentów PRz, nadal izolowanych w Wuhan? – Wszystko w porządku, 3 osoby z 8 pozostałych w Wuhan mieszka w akademiku Huahong, reszta Bajinga. Mamy dostęp do Internetu, część sklepów jest otwarta, wszyscy jesteśmy zdrowi. Jesteśmy również w kontakcie z rodzinami oraz panem z ambasady. Nie panikujemy – czytamy w mailu wysłanym przez jednego ze studentów do władz rzeszowskiej uczelni. „Akademik jest zamknięty dla gości z zewnątrz” – informują studenci. „Mamy nakaz noszenia masek poza pokojem oraz niespotykania się ze znajomymi, mamy pozostać w pokoju. Przed wejściem i wyjściem musimy sprawdzić temperaturę ciała. Na wechacie musimy codziennie pisać swój numer pokoju oraz stan zdrowia” – piszą. I dodają, że mają zapewnioną dostawę wody, a jedzenie muszą organizować we własnym zakresie.
Co w przypadku gdy wrócą do kraju i okaże się, że któryś jest chory? Dr Andrzej Cieśla, konsultant wojewódzki w dziedzinie chorób zakaźnych zapewnia, że oddziały zakaźne wszystkich podkarpackich szpitali są gotowe na przyjęcie pacjentów zarażonych nowym koronawirusem. Uspokaja, że na razie nie odnotowano żadnych przypadków zachorowań nie tylko w naszym regionie, ale też w Polsce.
Przypomina, że choroba przenosi się drogą kropelkową lub kontaktową, czyli wirus może być przenoszony przez brudne ręce. Trzeba więc pamiętać o częstym myciu rąk i unikaniu kontaktu z ludźmi chorymi. Koronawirus jest szczególnie groźny w przypadku osób w podeszłym wieku i osób z obniżoną odpornością.
Ministerstwo Zdrowia we wtorek wydało specjalny komunikat w tej sprawie: „osoby, które w ciągu ostatnich 14 dni były w Chinach lub miały kontakt z osobą, która tam przebywała i mają objawy, takie jak temperatura ciała powyżej 38 st. oraz kaszel i duszność, powinny zgłosić się do szpitalnego oddziału chorób zakaźnych (na Podkarpaciu działają w szpitalach w Łańcucie, Jarosławiu, Przemyślu, Jaśle, Dębicy, Sanoku i Mielcu). Resort podkreśla, że mamy sezon wzmożonej zachorowalności na grypę, stąd też jego prośba o spokój i wstrzemięźliwość w wydawaniu pochopnych sądów odnośnie możliwego wystąpienia przypadku zarażenia koronawirusem. „Pamiętajmy, że grypy również nie można lekceważyć. W przypadku pojawienia się objawów grypowych takich jak: temperatura ciała powyżej 38℃; ogólne złe samopoczucie; bóle mięśni i stawów; kaszel, katar, duszność zalecamy wizytę u lekarza podstawowej opieki zdrowotnej – podkreśla Wojciech Andrusiewicz, rzecznik Ministerstwa Zdrowia.
Biuro rzecznika przekazało również, że w ramach unijnej współpracy konsularnej, podejmowane są działania dotyczące możliwego wyjazdu obywateli UE (27 Polaków) z Wuhanu.
Anna Moraniec


