
POWIAT PRZEMYSKI. Nie żyje kierująca fiatem.
Kierująca fiatem nie przeżyła wypadku, zmarła na miejscu. Lekarz z karetki pogotowia nie był w stanie zrobić nic innego, jak stwierdzić zgon kobiety. Do tragicznego w skutkach wypadku doszło w piątek (28.06.) w Korytnikach.
Około godz. 5.30 na jadący drogą wojewódzką nr 884 samochód osobowy spadło przydrożne drzewo. Siedząca za kierownicą seicento 36-latka nie miała żadnych szans na ucieczkę, bo najprawdopodobniej w ogóle nie zauważyła niebezpieczeństwa. Samochód już prawie minął drzewo rosnące na skarpie, gdy nagle sosna runęła na pojazd. Samochód został przygnieciony około 15-metrowym drzewem, które zmasakrowało „osobówkę” od prawego tylnego koła do lewego przedniego, w miejscu gdzie siedziała mieszkanka gminy Krzywcza. Fiat został dosłownie wbity w jezdnię.
– Kierująca samochodem 36-letnia mieszkanka poniosła śmierć na miejscu. Na miejscu zdarzenia pracowali policjanci, którzy wspólnie z prokuratorem zabezpieczyli ślady i przesłuchali świadków zdarzenia. Wszystkie te czynności mają na celu ustalenie okoliczności tego wypadku – mówi mł. asp. Bogusława Sebastianka z Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu.
Najbliżsi zmarłej kobiety otrzymają pomoc psychologa. Policjanci nawiązali w tym celu kontakt z poradnią psychologiczno-pedagogicznej dla powiatu przemyskiego. Najprawdopodobniej ostatnie opady zmiękczyły ziemię do tego stopnia, że korzenie sosny nie wytrzymały jej ciężaru, dlatego drzewo przewróciło się.
Ewa Faber


