Smółka zostaje, Stal będzie mocniejsza?

Trener Zbigniew Smółka (z lewej) i prezes Stali Jacek Orłowski nadal będą współpracować. Fot. Stal Mielec
Trener Zbigniew Smółka (z lewej) i prezes Stali Jacek Orłowski nadal będą współpracować. Fot. Stal Mielec

STAL MIELEC – POGOŃ SIEDLCE. Podkarpacki beniaminek zakończył sezon na 10 miejscu.

Mielczanie w takim sobie stylu zakończyli bogaty w wydarzenia sezon. Dzień przed meczem nową umowę z klubem podpisał trener Zbigniew Smółka i to była informacja numer 1.

Szanowni Państwo. Zapraszamy w sobotę na konferencję prasową w sprawie ogłoszenia nowego trenera” – SMS-a o takiej treści otrzymali z mieleckiego klubu podkarpaccy dziennikarze. Można było przypuszczać, że Zbigniew Smółka – kuszony m.in. przez Miedź Legnica, a przez chwilę łączony nawet z Jagiellonią Białystok – zdecydował się jednak odejść. Na szczęście, wiadomość okazała się niczym więcej niż tylko zgrabną marketingową zagrywką. W sobotnie południe dotychczasowy szkoleniowiec Stali przedłużył kontrakt z tym klubem.

– Rozmowy były długie, ale dogadaliśmy się – uśmiechał się Jacek Orłowski, prezes Stali. Potem głos zabrał ten, który odmienił drużynę – pod batutą Smółki biało-niebiescy bardzo szybko opuścili strefę spadkową, stając się przy okazji postrachem faworytów. – To była trudna decyzja, jestem daleko od domu. Jednak pierwszy raz doświadczam sytuacji, iż wszyscy w klubie tak bardzo zabiegali, bym został. To wspaniali ludzie, dzięki nim świetnie się w Mielcu czuję. Cieszę się więc, że będę mógł kontynuować dzieło i mam nadzieję, iż w dalszym ciągu wszyscy będziemy ciągnąć wózek w tę samą stronę – powiedział Smółka. Zanim parafował umowę, spotkał się z radnymi i prezydentem Mielca. – Jestem podbudowany, ci ludzie są nam bardzo przychylni. Stal rozwija się i idzie w dobrym kierunku.

Nie tylko kibice mają apetyt na coś więcej, niż utrzymanie. Smółka również. – Nie wiemy, co się wydarzy w następnym sezonie. Na pewno będzie on trudniejszy. W tej lidze nie ma miejsca dla biednych, a ja wierzę, że Stal będzie mocniejsza. Nikt nie zabroni nam marzyć. Na koniec chcę powiedzieć wyraźnie, że dla takiego klubu jak Stal, walka o utrzymanie to za mało – skwitował Smółka.

Niedzielny mecz o pietruszkę do 72 minuty układał się po myśli gospodarzy, ale końcówka należała do Pogoni i to ona zgarnęła 3 punkty.

STAL Mielec 1
POGOŃ Siedlce 2
(1-0)
1-0 Cholewiak (18.), 1-1 Tomasiewicz (72.), 1-2 Żytko (80. – karny)
STAL: Strączek – Sulewski, Kiercz, Getinger, Lech, Sobczak (59. Górka), Marciniec (73. Sadzawicki), Panajotow, Drzazga (68. Głowacki), Cholewiak – Kolew
POGOŃ: Frąckowiak – Szrek, Dybiec, Chyła (65. Świerblewski), Bajdur, Tomasiewicz, Mroziński (71. Burkhardt), Janicki, Żytko, Krawczyk (86. Panufnik) – Kurbiel.
Sędziował Wojciech Krztoń (Olsztyn). Żółte kartki: Chyła, Świerblewski. Widzów 3687.

tsz

Leave a Reply

Your email address will not be published.