
RZESZÓW. Mieszkańcy interweniują, zakład eliminuje przykre zapachy, a fetor nadal jest odczuwalny.
Mieszkańcy osiedla 1000-lecia wdychają smród dochodzący z zakładu przetwórstwa drobiu Res-Drob. W tej sprawie od lat interweniują, jednak bezskutecznie. Przykre zapachy najbardziej czuć każdego lata, gdy są upały.
W ubiegłym roku mieszkańcy protestowali, bo nie byli w stanie znieść dłużej smrodu z zakładu wytwarzającego produkty żywnościowe. Sąsiedzi tej firmy nawet w lecie są zmuszeni zamykać okna. Protestujący zabrali ponad 500 \podpisów i domagają się zabezpieczeń. Jeszcze w 2016 r. zarząd Res-Drobu przekonywał, że dokłada starań i minimalizuje przykry zapach. Okazuje się jednak, że to nic nie daje.
W oświadczeniu, które wpłynęło do redakcji z Res-Drob w ub. roku, zapewniano, że zakład spełnia wszystkie normy emisji substancji. Z informacji firmy drobiarskiej wynikało, że wielkości emisji substancji są najniższe z możliwych dla tego typu instalacji. Rok temu przedstawiciele Res-Drob twierdzili, że nie występuje znacząco negatywne oddziaływanie na środowisko. Wówczas Joanna Bać, rzecznik prasowy Rzeszowskich Zakładów Drobiarskich Res-Drob, poinformowała, że zarząd firmy ma świadomość okresowego występowanie nieprzyjemnego zapachu pochodzącego z samochodów ciężarowych transportujących kurczęta. – Auta należą do niezależnych przewoźników, dlatego w zakresie uprawnień i możliwości Res-Drob dokonuje inwestycji mogących zminimalizować zjawisko – informowano nas w 2016 r.
W piątek (21 bm.) zwróciliśmy się ponownie o wyjaśnienia, czy firma wyeliminuje przykre zapachy, bo w sąsiedztwie Res-Drob nie da się mieszkać. To już kolejny lipiec, gdy mieszkańcy przeżywają gehennę i odczuwają zapach padliny. Wysłaliśmy e-maila do Joanny Bać, rzeczniczki Res-Drob, ale na razie nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Czekamy na wyjaśnienia.
– W zakładzie Res-Drob trwa pierwsza w tym roku kontrola – poinformowała nas w piątek Jolanta Ciba z Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. – Jej wyniki będą znane w ciągu tygodnia.
Mariusz Andres



3 Responses to "Smród z Res-Drobu nadal uciążliwy"