
PODKARPACIE. Wielomiliardowe straty spowodowane przez odladzanie dróg solą,
Co roku drogowcy wysypują na drogi setki tysięcy ton soli. Niszczy ona karoserie samochodów, instalacje podziemne wyżera chodniki i asfalt. Jest też szkodliwa dla słupów energetycznych oraz rolnictwa. Ten sposób usuwania lodu z nawierzchni co roku powoduje wielomilardowe straty. Są jednak inne metody nieszkodliwe dla środowiska, dróg, samochodów nadziemnej i podziemnej infrastruktury, jednak kosztują nieco więcej.
Na same drogi krajowe na Podkarpaciu w tym roku Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad w Rzeszowie przygotowała 22 tys. ton soli. W skali kraju na same drogi krajowe i autostrady rocznie trafia od 200 do 300 tys. ton tej substancji. Ilości te są kolosalne, a skutki ich używania wręcz zgubne. Mało kto też wie, że wykorzystywany do odladzania chlorek sodu i chlorek wapnia to odpady przemysłowe, których zakłady nie mogą tak po prostu wyrzucić. Te odpady trafiają jednak do drogowców, którzy dość szczodrze używają ich do posypywania dróg.
– Najgorszy jest chlorek sodu, który niszczy rośliny powoduje korozję stali i innych metali, asfaltu oraz betonu – mówi prof. Przemysław Sanecki, z Wydziału Chemii Politechniki Rzeszowskiej. – Dla przykładu zanurzenie stalowego elementu w trzyprocentowym roztworze chlorku sodu po kilkunastu sekundach daje wyraźne produkty korozji stali. Chlorek wapnia działa tak samo jak chlorek sodu, jednak nieco słabiej. Jest również szkodliwy korozyjnie i biologicznie, tyle że trochę mniej.
Sól na drodze powoduje też niszczenie instalacji i rur znajdujących się nad i pod powiedzchnią dróg. Słupy elektryczne w pobliżu dróg mają znacznie krótszą żywotność, także ze względu na obecność soli. Szkody, jakie powoduje sól, są więc ogromne. Mimo to rozporządzenie Ministra Środowiska z 2005 roku w sprawie rodzajów i warunków stosowania środków, jakie mogą być używane na drogach publicznych oraz ulicach i placach dopuszcza do użycia tylko chlorek sodu, chlorek wapnia, piasek i żwir. Nowoczesnych, ekologicznych środków na ministerialnej liście brak.
Brak jest odpowiedniego prawodawstwa dopuszczającego inne sole niezawierające chlorków. Jakie? – Na przykład nawozy sztuczne wykorzystywane w rolnictwie takie jak siarczan amonu czy mocznik i odpowiada profesor Sanecki.
***
Wygląda więc na to, że posypywanie nawierzchni solą przemysłową lub przemysłowym chlorkiem wapnia jest niczym innym, jak metodą pozbywania się szkodliwych i kłopotliwych odpadów przez przemysł. Sól jest dla zakładów odpadem, nie ma co z nią zrobić wiec trafia na drogi.
Artur Getler



8 Responses to "Sól niszczy auta i drogi! Czy można ją czymś zastąpić?"