Sosnowski wyrywany z korzeniami!

Zwalczanie niebezpiecznej rośliny ruszy na wiosnę. Fot. Tomasz Sowa
Zwalczanie niebezpiecznej rośliny ruszy na wiosnę. Fot. Tomasz Sowa

POWIAT SANOCKI. Niebezpieczny barszcz jest już w 34 wsiach.

W ośmiu gminach powiatu sanockiego wiosną ruszy kolejny etap zwalczania niebezpiecznego barszczu Sosnowskiego. Niebezpieczna dla rodzimej flory i ludzi inwazyjna roślina rośnie tam na blisko 44 hektarach w 34 miejscowościach. Na walkę z barszczem Sosnowskiego powiat w przeciągu trzech lat wyda 1,2 mln. zł.

Rośliny będą m.in. koszone, wykopywane i niszczone środkami chemicznymi. Największe skupiska znajdują się w gminach Bukowsko, Komańcza i Zagórz. Z kolei największy areał barszcz zajmuje w gminie Bukowsko, rośnie tam na prawie 30 ha, z czego 27 ha we wsi Płonna. Rośnie m.in. wzdłuż rzek, dróg, na polach uprawnych oraz wśród zabudowań gospodarczych.

Wiele stanowisk barszczu Sosnowskiego znajduje się na terenach objętych ochroną. Tam nie można w jego zwalczaniu używać środków chemicznych, które są najskuteczniejszym sposobem, bo nie tylko niszczą roślinę, ale osłabiają także nasiona. – Na terenach, gdzie stosujemy środki chemicznego zwalczania zlikwidowano już 90 proc. stanowisk. Natomiast wykopywanie i koszenie są mniej skutecznymi sposobami. Zazwyczaj po ich przeprowadzeniu barszcz odradza się na 20-30 proc. objętej projektem powierzchni – zauważył naczelnik wydziału ochrony środowiska sanockiego starostwa Wojciech Skiba.

Pieniądze na zwalczanie rośliny sanockie starostwo otrzymało w ramach konkursu ogłoszonego w 2013 r. przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Nasiona tej groźnej rośliny zachowują zdolność kiełkowania nawet po pięciu latach. Barszcz Sosnowskiego jest rośliną silnie parzącą. Występująca we włoskach pokrywających liście i łodygi furokumaryna może powodować poparzenia drugiego i trzeciego stopnia, a w skrajnych przypadkach – martwicę skóry. Objawy poparzenia pojawiają się po kilku godzinach od kontaktu z rośliną, pod wpływem promieni słonecznych. Wdychanie olejków eterycznych może także wywoływać oparzenia, nudności, bóle głowy i wymioty.

Roślina pochodzi z Kaukazu. Do Polski trafiła pod koniec lat 50. ub. stulecia ze Związku Radzieckiego. Była propagowana jako źródło taniej paszy dla bydła i masowo wprowadzano ją do uprawy w PGR-ach. Wkrótce jednak wyszły na jaw jej wady.

Martyna Sokołowska

One Response to "Sosnowski wyrywany z korzeniami!"

Leave a Reply

Your email address will not be published.