
MAJDAN KRÓLEWSKI. Kierowca ciężarowej scani doprowadził do zderzenia z samochodem dostawczym i jak gdyby nigdy nic odjechał z miejsca zdarzenia. Policyjny patrol zatrzymał go kilkanaście kilometrów dalej. Mundurowym wyjaśnił, że… nie wiedział o kolizji. Był trzeźwy.
– Do zdarzenia doszło w ub. poniedziałek, ok. godz. 10, na drodze krajowej nr 9 w Majdanie Królewskim – precyzuje Jolanta Skubisz-Tęcza, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kolbuszowej. – Z naszych ustaleń wynika, że kierujący ciężarową scanią wraz z naczepą, jadąc w kierunku Kolbuszowej na łuku drogi zderzył się naczepą z jadącym z przeciwnego kierunku volkswagenem transporterem. W wyniku zdarzenia jeden z pasażerów transportera trafił do szpitala. Drugi pasażer i kierowca nie odnieśli obrażeń.
Kierujący scanią nie zatrzymał się po zderzeniu i odjechał w kierunku Kolbuszowej. W Kolbuszowej Dolnej został jednak zatrzymany przez policjantów. Uciekającym kierowcą okazał się 64-letni mieszkaniec województwa świętokrzyskiego. Był trzeźwy. Za rażące naruszenie przepisów ruchu drogowego policjanci zatrzymali mu prawo jazdy. Za spowodowanie zagrożenia w bezpieczeństwie ruchu drogowego odpowie przed sądem.
pg


