
MIELEC. Lech Stacho nie jest już dyrektorem Szkoły Podstawowej nr 6.
Wraz z nowym rokiem szkolnym na emeryturę odszedł Lech Stacho, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 6 w Mielcu. Jego miejsce zajął Grzegorz Tychanowicz. Wydaje się więc, że to koniec głośnej sprawy mobbingu w SP nr 6, o który oskarżany był Stacho.
Przypomnijmy, że stosowanie mobbingu w Szkole Podstawowej nr 6 potwierdził sąd. Poszkodowana nauczycielka Teresa Miąsik otrzymała z tego tytułu odszkodowanie, które zapłaciła szkoła. Zdaniem, Artura Miąsika, męża nauczycielki, sąd wskazał mobbera w osobie Stacho. – Dlatego żądam usunięcia go ze stanowiska – apelował do władz miasta pan Artur.
Magistrat jednak nie chciał o tym słyszeć. – Sąd stwierdził mobbing i rekompensatę dla pokrzywdzonej nauczycielki – podkreślał wiceprezydent Bogdan Bieniek. – Ale w uzasadnieniu wyroku nie ma ani słowa o zwalnianiu kogokolwiek z pracy – dodał.
Stacho unikał komentowania sprawy – Nie dam się sprowokować do żadnej na ten temat dyskusji. Nie mobbingowałem i nie mobbinguję. Jeżeli byłoby inaczej, to pan prezydent odwołałby mnie ze stanowiska – powtarzał jak mantrę. W czwartek (30 ub. m.) sprawa rozwiązała się sama. Tego dnia Lech Stacho, po 22 latach szefowania mieleckiej “szóstce” i po prawie pół wieku pracy nauczycielskiej, odszedł na emeryturę.
Paweł Galek



One Response to "Sprawa mobbingu rozwiązała się sama?"