
NIEBYLEC, RZESZÓW. Czy policjantom z BSW uda się kiedykolwiek rozwikłać sprawę “czapki policyjnej”?
Teoretycznie łatwa sprawa rzekomego znieważenia przez policjantów godła przypiętego do czapki policyjnej nadal, pomimo kilkunastu dni śledztwa, nie została rozwiązana. Czy ktoś usłyszy zarzuty, czy sprawa zostanie umorzona?
Przypomnijmy. W listopadzie z nasza redakcją skontaktowała się prosząca o anonimowość kobieta, która przywiozła ze sobą czapkę policyjną i opowiedziała, że była świadkiem, jak dwóch policjantów grało w nią w piłkę przed nieistniejącym już posterunkiem w Niebylcu.
– Przecież tu nie chodzi o dużą komendę, ale o mały posterunek, na którym pracowało raptem trzech lub czterech policjantów. I nie mogą sobie poradzić w rozwiązaniu tej sprawy? – pytał nas podczas redakcyjnego dyżuru pan Ryszard, mieszkaniec powiatu strzyżowskiego.
Oficjalnie śledztwo w tej sprawie wszczęto jeszcze 20 listopada. Sprawa znieważenia godła polskiego ze względu na dobro śledztwa została przekazana jednak ze strzyżowskiej prokuratury do Prokuratury Rejonowej w Rzeszowie. – Czynności prowadzi Biuro Spraw Wewnętrznych, analizowane są dotychczasowe ustalenia, ale jak na razie nikomu nie zostały przedstawione żadne zarzuty. Za wcześnie na to – tłumaczy Edyta Lenart, szefowa PR w Rzeszowie. Z naszych informacji wynika, że być może za dwa lub trzy tygodnie coś ruszy w tej sprawie, ale to także wątpliwe.
Jeszcze w listopadzie policjanci rozmawiali z kobietą, która przekazała nam czapkę policyjną. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że funkcjonariusze bardzo mocno powątpiewali w prawdziwość opowieści kobiety. Wszystko dlatego, że policjantom nie mieści się w głowach, że ktoś z ich szeregów mógł wpaść na tak głupi pomysł i kopać czapkę z godłem.
Grzegorz Anton



6 Responses to "Sprawa znieważenia godła przez policjantów nadal nierozwiązana"