
RZESZÓW. Ta sprawa, choć została zakończona, wciąż bulwersuje wiele osób…
Na prośbę naszych Czytelników wracamy do wyroku, jaki zapadł pod koniec kwietnia przed rzeszowskim Sądem Okręgowym. 23-letni Adam K., jak wykazało śledztwo hazardzista i narkoman, który zabił matkę w wyjątkowo brutalny sposób, złożył wniosek o dobrowolne poddanie się karze. Zarówno prokuratura, jak i sąd zgodzili się na zaproponowane 15 lat pozbawienia wolności. Co ciekawe, jeszcze kilka miesięcy temu słyszeliśmy od osób powiązanych ze śledztwem, że zabójca powinien się leczyć i kłopot z nim zacznie się, gdy zostanie wypuszczony na wolność.
Zabójstwo zostało dokonane na początku kwietnia 2015 r. w Boguchwale i wywołało szok nie tylko w samym mieście, ale również w rzeszowskim oddziale ZUS, gdzie zamordowana zajmowała kierownicze stanowisko.
Istna rzeźnia
Feralnej nocy Renata K. miała uskarżać się na ból pleców i Adam K. zaoferował, że je wymasuje. Kobieta miała położyć się na brzuchu, a syn usiadł na matce okrakiem. Wcześniej przygotował noże i w pewnym momencie zaczął zadawać z góry matce ciosy w szyję, zarówno lewą, jak i prawą ręką. Na końcu uderzył swoją rodzicielkę tasakiem. Dom wyglądał jak rzeźnia, a prokurator i policjanci przyznawali, że czegoś tak potwornego wcześniej nie widzieli. Po zabójstwie Adam K. zabrał z domu wartościowe rzeczy i sprzedał, aby mieć pieniądze na narkotyki. Śledczy długo nie mogli dojść do tego, jaki był motyw tej zbrodni. Dopiero seksuolog wydał opinię. – Biegły seksuolog przedstawił w swojej opinii model wyjaśniający motywację sprawcy. Opinia jest bardzo obszerna, liczy ponad 40 stron i w sposób bardzo dokładny opisuje działanie sprawcy – mówi prowadząca sprawę prokurator Dorota Sokołowska-Mach z Prokuratury Rejonowej w Rzeszowie.
Powinien się leczyć
W skrócie seksuolog opisał zabójstwo jako skrajny, patologiczny przykład poradzenia sobie z lękiem przed porzuceniem przez osobę ważną poprzez jej zabójstwo. Co ciekawe, osoby biorące udział w śledztwie mówiły nam kilka miesięcy temu, że z K. mogą być kłopoty, gdy wyjdzie na wolność, że jest osobą zdegenerowaną, nie potrafi normalnie funkcjonować i powinien się leczyć oraz przebywać jak najdłużej w więzieniu.
– Wyrok zapadł w trybie artykułu 387. kodeksu postępowania karnego, czyli na taki wyrok musiały wyrazić zgodę wszystkie strony postępowania – podejrzany, jego obrońca, prokuratura i sąd. Wyrok w takim trybie jest kompromisem każdej ze stron – mówi prokurator Sokołowska-Mach.
Dlaczego więc prokuratura zgodziła się na tak niski wyrok zaproponowany przez samego zabójcę – mężczyźnie groziło 25 lat więzienia, a nawet dożywocie? – W tym wszystkim nie chodzi o to, żeby całkowicie skreślić człowieka. Rok już odsiedział, pozostało mu jeszcze 14 lat i mam nadzieję, że przez ten okres będzie się leczył w zakładzie karnym. Mam także nadzieję, że wyleczy się – przyznaje prokurator Sokołowska-Mach.
Grzegorz Anton



4 Responses to "Sprawca brutalnego zabójstwa matki spędzi w więzieniu tylko 15 lat"