Sprzęt z HSW defilował w Warszawie

Monstrualna armatohaubica „Krab” z Huty Stalowa Wola. Fot. Jerzy Mielniczuk
Monstrualna armatohaubica „Krab” z Huty Stalowa Wola. Fot. Jerzy Mielniczuk

STALOWA WOLA. Defilada ulicami stolicy w rocznicę Bitwy Warszawskiej pokazała potencjał naszej armii i… Huty Stalowa Wola.

Najcięższy sprzęt, który przejechał m.in. al. Ujazdowskimi został wyprodukowany nad Sanem. Ochy i achy komentatorów stacji wszelakich i warszawiaków wzbudzała nie tylko monstrualna armatohaubica „Krab”, ale też wyrzutnia „Langusta” i wóz minowania narzutowego „Kroton”. To oczywiście powód do dumy producenta i jego załogi.

A pomyśleć, że jeszcze 20 lat temu decydenci rządowi chcieli całkowicie zlikwidować produkcję sprzętu wojskowego w Stalowej Woli. Wówczas to jedynym zamówieniem ze strony rządu była bateria armat wiwatówek. To uwspółcześnione repliki przedwojennych armat. Strzelają do dziś. Nie tylko 15 sierpnia i nie tylko w Warszawie, ale zawsze na chwałę. I oby tak zostało.

jam

One Response to "Sprzęt z HSW defilował w Warszawie"

Leave a Reply

Your email address will not be published.