Stal Mielec w Ameryce się nie nudzi

Mielczanie trenują na boisku należącym do drużyny futbolu amerykańskiego. Fot. stalmielec.com
Mielczanie trenują na boisku należącym do drużyny futbolu amerykańskiego. Fot. stalmielec.com

I LIGA. Uroczysta kolacja, oglądanie Euro, turniej rycerski.

Od zwycięstwa 6-1 nad Icon FC, amatorskim zespołem piątej ligi, Stal Mielec rozpoczęła swój pobyt za oceanem. Beniaminek I ligi zostaje w Nowym Jorku jeszcze przez tydzień.

Po 32 minutach pierwszego towarzyskiego meczu biało-niebieskich na amerykańskiej ziemi, mieliśmy sensacyjne 1-1. Stalowcy szybko odzyskali jednak kontrolę nad spotkaniem. Dwie bramki zdobył Mateusz Cholewiak, który zagrał „na szpicy”. Niewykluczone, że to on będzie numerem 1 wśród napastników mających zastąpić Andreję Prokica. Icon FC to obrońca tytułu i piąta aktualnie drużyna American Soccer League (piąty poziom rozgrywkowy), w czwartek stalowców czeka chyba trudniejsza przeprawa. Ich rywalem będzie Stal Mielec New York – polonijna drużyna prowadzona przez mielczan. Występuje na drugim poziomie półprofesjonalnej ligi Nowego Jorku. Na zakończenie 11-dniowego pobytu w USA zespół Janusza Białka zmierzy się natomiast z Connecticut United FC.

Sparingi z drużynami będącymi daleko od zawodowego futbolu zapewne niewiele powiedzą o formie beniaminka I ligi, ale trener Stali jeszcze przed wyprawą zapewniał, że w Stanach rozpocznie się normalny okres przygotowawczy do sezonu. – Wprawdzie urlopy miały być dłuższe, ale nikt z zawodników się nie pogniewał. Nie codziennie otrzymuje się ofertę z USA. To nagroda dla ludzi, którzy przyczynili się do wymarzonego awansu – przypomniał Białek.

Mielczan zaprosili polonijni działacze, przede wszystkim Greg Bajek z Icon FC, były piłkarz Stali Stalowa Wola. Naszą drużynę witano na uroczystej kolacji w Johnny`s Cafe, restauracji prowadzonej przez pochodzącego z Jaślan koło Mielca Jana Pszenicznego. Na spotkanie przybyli m.in. byli zawodnicy Stali Mariusz Barnak i Paweł Marek.

Stalowcy się nie nudzą. W czwartek w pubie w New Jersey obejrzeli mecz Polska – Niemcy, nazajutrz wzięli udział w zabawnym turnieju rycerskim. Trenują na świetnie przygotowanym boisku służącym graczom futbolu amerykańskiego. W hotelu mają do dyspozycji basen.

Do USA z powodów proceduralnych (wizy) nie polecieli nowi zawodnicy Stali. 22-letni Sebastian Szczepański, pomocnik pozyskany z Sandecji Nowy Sącz, w wywiadach podkreślał jednak, że jest szalenie podekscytowany zmianą barw. – Wszystko zmierza ku temu, że najlepsze czasy są przed Stalą. Mam zamiar pomóc klubowi i samemu sobie. Marzeń nie zmieniłem, chciałbym kiedyś trafić do ekstraklasy – opowiadał na łamach Dziennika Polskiego zawodnik, któremu pewności siebie nie brakuje. – Z Sandecji nikt mnie nie wyganiał. Tylko że ostatnio nie grałem zbyt dużo, a nie chcę stać w miejscu. W pierwszej lidze spokojnie sobie poradzę.

tsz

Leave a Reply

Your email address will not be published.