
SUPERLIGA. Po przerwie na występy reprezentacji, do walki o ligowe punkty wracają zespoły Superligi. Szczypiorniści Stali Mielec zmierzą się z sąsiadem w tabeli – Azotami Puławy. Pozostający bez punktów Czuwaj Przemyśl podejmował będzie Powen Zabrze.
Mielczanie z dużym spokojem przygotowują się do czekającej ich konfrontacji. Z kadrowych wojaży wrócili Lech Kryński, Marek Szpera, Kamil Krieger i Michał Chodara, którzy występowali w meczach reprezentacji B. – Wszyscy stawili się zdrowi i będą do dyspozycji trenera Ryszarda Skutnika. Z Azotami nie zagra jedynie Łukasz Janyst, który nadal leczy kontuzję – powiedział Stanisław Leśniak, sekretarz klubu i kierownik drużyny.
Zespół z Puław zajmuje obecnie trzecie miejsce w tabeli, o punkt wyprzedzając Stal. Nasz zespół ma zatem jasny cel – wygrać i przeskoczyć najbliższego rywala. Pojedynki tych zespołów zwykle bywają bardzo zacięte, ale tym razem ma być inaczej. – Teraz tak nie będzie, “pykniemy” ich i to wyraźnie – zapowiedział ze śmiechem działacz Stali.
Bojowe nastroje “Harcerzy”
Nad Sanem wszyscy liczą na przełamanie i odbicie się od ligowego dna. Na pełnych obrotach trenuje już ukraiński rozgrywający Bogdan Olichferchuk, którego absencja w dotychczasowych meczach była aż nadto widoczna. Martwią za to problemy Macieja Kubisztala. Kołowy zasańskiej drużyny nabawił się kontuzji kciuka w pojedynku z Chrobrym Głogów i jego występ stoi pod wielkim znakiem zapytania.
Powen plasuje się w połowie stawki, a w jego szeregach występują m.in. Patryk Kuchczyński i Vitalij Nat. Niedawno do drużyny dołączył również doświadczony Daniel Żółtak, który, jak sam przyznawał, zastanawiał się również nad podjęciem rozmów z Czuwajem.
STAL – AZOTY
Niedziela, godz. 17
CZUWAJ – POWEN
Sobota, godz. 18


