
PRZEMYŚL. Platforma mówi jasno: – To koniec koalicji z Regią Civitas.
Podczas sobotniej (17 maja) konferencji prasowej lokalni liderzy PO oficjalnie ogłosili koniec koalicji z prezydencką Regią Civitas. Choć mówili o tym, że będą wspierać uchwały proponowane przez byłego koalicjanta, o ile będą one dobre dla miasta, nie omieszkali przypomnieć, że miasto zyskało sporo funduszy rządowych za czasów współpracy PO z Regią i zasugerować, że ta dobra passa może się teraz skończyć. Nie zaprzeczyli także, że proponowali prezydentowi Robertowi Chomie, by wystartował w wyborach prezydenckich z listy PO. Zdaniem Platformy, włodarz Przemyśla układa się z Prawem i Sprawiedliwością. Władysław Bukowski (52 l.), szef lokalnych struktur PiS, nie skomentował tej tezy PO.
Były do niedawna wiceprezydent Przemyśla, Wojciech Błachowicz (47 l.), wydał oświadczenie, w którym podkreślił, że zarówno jego odwołanie z funkcji, jak i odwołanie przewodniczącego Rady Miejskiej, Jana Bartmińskiego (64 l.) oznacza koniec koalicji PO z Regią. Na uwagę dziennikarzy, że nie został on odwołany, ale sam złożył rezygnację z wiceprezydentury, stwierdził, że nie było już możliwości współpracy z prezydentem Chomą, a winnym takiej sytuacji jest włodarz Przemyśla, który za plecami koalicjanta miał układać się z Prawem i Sprawiedliwością przed nadchodzącymi wyborami.
Poseł i kandydat na europosła, Piotr Tomański (44 l.), powiedział nawet, że zachowanie Roberta Chomy podobne jest do zachowania Władimira Putina. – Prezydent obstawia się „armią” – stwierdził.
PO:- Jako koalicjant byliśmy lojalni
Liderzy PO, odpowiadając na stwierdzenia dziennikarzy, że jako koalicjant klub Platformy nie poparł prezydenta w kilku proponowanych przez magistrat uchwałach, co mogło wzbudzić w nim uzasadnione wątpliwości co do lojalności koalicjanta, oświadczyli: – Pan prezydent wiedział, jakie jest nasze stanowisku w sprawie podwyższania podatków w mieście, więc nasz sprzeciw wobec jego propozycji podwyżki nie powinien go zaskoczyć, czy zdziwić – przekonywali, dodając, że wsparli bardzo wiele prezydenckich pomysłów, które były korzystne dla miasta, więc jako koalicjant byli jak najbardziej w porządku.
Zadziwiająca szczerość czy brak politycznego rozsądku?
Przyznać trzeba, że spore zaskoczenie wywołała niecodzienna u polityków szczerość PO w odpowiedzi na pytanie, czy partia ta proponowała Robertowi Chomie start z jej listy w nadchodzących wyborach samorządowych, co miało obecnemu włodarzowi miasta i faworytowi proponować także Prawo i Sprawiedliwość. – Widać kogo wybrał – powiedział Piotr Tomański.
Szef lokalnych struktur PiS, Władysław Bukowski, zapytany przez nas, czy jego partia proponowała Chomie miejsce na swojej liście wyborczej, pozostawił nasze pytanie bez komentarza.
Rząd będzie teraz mniej „lubił” Przemyśl?
Podobnie zachowali się liderzy PO pytani o to, kto będzie kandydatem tej partii na prezydenta Przemyśla. – O tym będziemy mówić później, po wyborach do europarlamentu – stwierdzili. Podsumowując 3,5 roku swojej współpracy z Regią, ocenili ten czas jako dobry dla miasta i podkreślili, że zyskało ono wiele od rządu. – Na pewno to, że byliśmy współrządzącymi w mieście nie przeszkadzało w pozyskiwaniu rządowych pieniędzy – zauważyli. Nikt nie powiedział tego wprost, ale wypowiedzi liderów PO brzmiały tak, że niekoniecznie po „rozwodzie” z Regią i prezydentem należy się podobnego wsparcia dla Przemyśla ze strony rządu spodziewać. – Miasto zawsze może składać wnioski i o ile będą dobre, rząd na pewno będzie brał je pod uwagę – mówili jednocześnie.
Kryzys w „małżeństwie z rozsądku”, czyli koalicji Regia Civitas – PO, widoczny był już od dawna. Teraz jednak “rozwód” stał się faktem i wygląda na to, że powodem tego mogła być niechęć prezydenta do startu o reelekcję z listy PO. Czy obecna sytuacja oznacza wejście PO na „wojenną ścieżkę” z Robertem Chomą? Czas pokaże.
Monika Kamińska



2 Responses to "Stało się – koalicja się rozpadła!"