Stalowcy grają o przyszłość

Fot. Archiwum
Fot. Archiwum

II LIGA. Mielczanie i rzeszowianie żegnają się ze swoimi kibicami, drużyna ze Stalowej Woli odwiedzi boisko najsłabszego w lidze Świtu.

W niedzielę przedostatnia seria gier i kolejna porcja rozstrzygnięć. Siarka walczy o awans, pozostałe trzy podkarpackie drużyny o utrzymanie. – Naszych piłkarzy przeciwko Garbarni Kraków poprowadzi najprawdopodobniej Marcin Wołowiec (dotychczasowy II trener – red.). Potem zastanowimy się, w czyje ręce powierzyć los zespołu na dłużej – mówił nam w czwartek w południe Marek Poręba, wiceprezes zarządu ZKS Stal Rzeszów.

Rozczarowani porażkami z Olimpią Zambrów i Stalą Stalowa Wola działacze biało-niebieskich w środę podjęli decyzję o rozstaniu z trenerem Krzysztofem Łętochą. – Mamy listę następców. Są tam nazwiska szkoleniowców z regionu i spoza Podkarpacia, lepiej i słabiej znających zespół. Nie będziemy się jednak ścigać z czasem i na Garbarnię wyjdziemy pod wodzą Marcina Wołowca. Co będzie potem, zobaczymy. Może być i tak, że całkowicie zaufamy Marcinowi. Ja jestem „za”. To człowiek Stali, zdolny trener, który zyskał już trochę doświadczenia – tłumaczy Poręba.

Wiceprezes zarządu Stali poprowadził ostatnio spotkanie motywacyjne z piłkarzami. – Po derbach ze „Stalówką” drużyna była załamana, ale przecież to nie koniec rozgrywek. Gramy nie tylko o zachowanie twarzy, wciąż mamy szansę uniknąć degradacji. Mogę obiecać, że z Garbarnią obejrzymy Stal waleczną i nieustępliwą – podkreśla Poręba. Przypomnijmy tylko, iż rzeszowianie tracą do bezpiecznego miejsca 4 punkty.

To miejsce zajmuje Stal Mielec, która celuje w czwarte kolejne zwycięstwo. Szanse ma duże, podejmie bowiem zdegradowanego już Pelikana Łowicz. – Jednak gra ze słabszym też ma swoje zagrożenia – zauważa trener beniaminka, Rafał Wójcik. – Owszem, rywal jest rozczarowany, pewnie nie będzie maksymalnie zdeterminowany, lecz zagra na luzie, a wtedy wychodzi więcej niż zwykle. To wszystko sprawia, że w ostatnim okresie pracowaliśmy głównie nad przygotowaniem mentalnym. Chłopcy dostali też dwa dni wolnego i w niedzielę będą głodni gry. Najważniejsze, że to my jesteśmy panami własnego losu – dodaje.

Kropkę nad „i” powinna w tej kolejce postawić Stal ze Stalowej Woli. Drużyna Pawła Wtorka zamelduje się w Nowym Dworze Mazowieckim, gdzie najsłabszy zespół ligi nie wygrał od połowy marca. Zwycięstwo nad Świtem praktycznie zapewni „Stalówce” utrzymanie.

STAL M. – PELIKAN

STAL RZ. – GARBARNIA

ŚWIT – STAL ST. WOLA

POGOŃ – SIARKA

Wszystkie mecze w niedzielę o godz. 17

Tomasz Szeliga

One Response to "Stalowcy grają o przyszłość"

Leave a Reply

Your email address will not be published.