Stalowcy pojadą po szerokich torach

Nowy w drużynie Stali Aleksandyr Kolew (biała koszulka) strzelił gola Koronie Kielce w sobotniej grze kontrolnej. Fot. hej.mielec.pl
Nowy w drużynie Stali Aleksandyr Kolew (biała koszulka) strzelił gola Koronie Kielce w sobotniej grze kontrolnej. Fot. hej.mielec.pl

I LIGA. W Mielcu mają nowego sponsora i napastnika, który liznął ekstraklasy.

Szefowie i trenerzy Stali Mielec nie tracą czasu na zimowy sen. Nowym sponsorem I-ligowca została właśnie spółka PKP Linia Hutnicza Szerokotorowa, a napastnikiem 21-letni Krzysztof Drzazga z Wisły Kraków.

– Niektóre zespoły dopiero zaczęły przygotowania, a my już niemal zamknęliśmy kadrę – cieszył się Zbigniew Smółka, trener biało-niebieskich, którzy w lutym wylecą do Turcji na obóz. – Jak tak dalej będziemy się rozwijać, utrzymamy się. Choć wszyscy musimy zdawać sobie sprawę, iż stąpamy po kruchym lodzie. W rundzie rewanżowej większość meczów gramy na wyjeździe – przypominał.

Bułgar już strzela
Stalowcy pożegnali się tej zimy z ośmioma zawodnikami, zatrudnili – na razie – sześciu. Ostatnim jest wypożyczony z Wisły Kraków Krzysztof Drzazga. „Biała Gwiazda” sprowadziła go z III-ligowego KS Polkowice, gdzie strzelał jak na zawołanie. Pod Wawelem już tak kolorowo nie było. Drzazga w obecnym sezonie rozegrał 5 spotkań w ekstraklasie, trzykrotnie wychodził na boisko w podstawowym składzie. Bramki strzelał jednak wyłącznie w rezerwach Wisły (siedem spotkań, siedem goli). Jest drugim napastnikiem, po jakiego sięgnął zimą mielecki beniaminek. Ten pierwszy, Bułgar Aleksandyr Kolew, trafił do siatki w sobotnim sparingu z Koroną Kielce. Mecz skończył się wynikiem 1-1, bramkarza Stali w 83 minucie pokonał Mohamed Essam, który w tym sezonie zalazł za skórę działaczom i trenerom Stali Stalowa Wola. Egipcjanina w podkarpackim klubie już więc nie zobaczymy.

Mielecki zespół znajduje się w przebudowie, lecz transfery wyglądają na sensowne i w klubie z optymizmem spoglądają w przyszłość. Wspominał o tym obrońca Krzysztof Kiercz. – Przyjmiemy nowych chłopaków jak najlepiej. Dajemy im kredyt zaufania, jesteśmy otwarci i pomocni. Sam przychodziłem do Stali zaledwie pół roku temu, więc wiem, o czym mówię. Najważniejsze to ciągnąć wózek w tę samą stronę. Wszystkim nam przyświeca jeden cel: obrona pierwszej ligi.

Mielec lepszy od Łęcznej?
Na szczęście stalowcy nie muszą się martwić o pieniądze. W piątek do grona poważnych sponsorów dołączyły PKP LHS, czyli najdłuższa linia szerokotorowa w Polsce przeznaczona do transportu towarowego. Łączy kolejowe przejście graniczne polsko-ukraińskie ze Śląskiem. Liczy prawie 400 km i biegnie przez 5 województw: lubelskie, podkarpackie, świętokrzyskie, małopolskie i śląskie. LHS chciałoby rozszerzyć swoją działalność na naszym terenie.

– Niedaleko Mielca biegnie linia szerokotorowa wybudowana w latach 70., która od 15 lat jest spółką przewożącą towary. Nie tylko rudy żelaza do Huty Katowice, ale i różne inne towary. Niedaleko jest też stacja w Woli Baranowskiej, w której bardzo dużo się dzieje – opowiadał Zbigniew Tracichleb, prezes LHS. – Chcemy się rozwijać i inwestować. Jednak żeby znaleźli się klienci, którzy mogliby z nami współpracować, trzeba trochę wyjść poza tory i poza stację. Dobrym interesem jest to, aby pojawić się w sporcie, aby go wspomóc. Szef LHS przypomniał, że spółka wspierała Hetmana Zamość i w ostatnim roku Górnik Łęczna. – Niestety, ze średnim skutkiem. Uważamy natomiast, że Stal Mielec może się okazać strzałem w dziesiątkę. Pracujemy nad korytarzem transazjatyckim. Pojawią się zatem szerokie możliwości.

Umowa sponsorska z LHS to efekt starań europosła Tomasza Poręby, który we wrześniu pomógł w podpisaniu umowy z PGE. – Z prezesem Tracichlebem doszliśmy do wniosku, że w związku z planowanymi inwestycjami spółki LHS, które będą miały miejsce w najbliższych latach na Podkarpaciu, byłoby dobrze, żeby spółka i jej aktywność pojawiła się w świadomości publicznej mieszkańców Podkarpacia. Dotychczas tego nie było – podkreślał Poręba.

Tomasz Szeliga

One Response to "Stalowcy pojadą po szerokich torach"

Leave a Reply

Your email address will not be published.