Stały monitoring na kominach Kronospanu

Czy mielczanie w końcu doczekają się czystego powietrza? Fot. Paweł Galek
Czy mielczanie w końcu doczekają się czystego powietrza? Fot. Paweł Galek

MIELEC. Minister obiecuje, że w już lipcu wejdzie prawo, które umożliwi…

Presja jednak ma sens. Miesiąc temu przez Mielec przeszło kilkanaście tysięcy ludzi przeciwko działalności firmy Kronospan, co odbiło się szerokim echem w całej Polsce. Efekt? Henryk Kowalczyk, minister środowiska, zadeklarował zmiany w prawie, które mają umożliwić wprowadzenie stałego monitoringu i całodobowego systemu pracy inspekcji ochrony środowiska w Kronospanie i innych tego typu zakładach.

Mielczanie już nie tyle od lat, co od dekad skarżą się na zatrute powietrze. Mówią, że ma to związek z rosnącą liczbą zachorowań na nowotwory, choroby dróg oddechowych, alergię i autyzm. Mieszkańcy wskazują, że fabryki emitują do atmosfery nie tylko pyły zawieszone, ale i dwutlenek siarki, azotu, czad czy formaldehyd. Ten ostatni związek jest charakterystyczny dla produkcji płyt meblowych, którą prowadzi firma Kronospan.

Przekroczenia norm emisji pyłów
Do tej pory, mimo licznych skarg i akcji protestacyjnych mieszkańców, niewiele w tym temacie się działo. Zazwyczaj kończyło się na deklaracjach i obietnicach bez pokrycia – i to zarówno ze strony samego zakładu, jak i władz samorządowych. Przełomem okazał się wielki protest mielczan, który w Niedzielę Palmową zgromadził kilkanaście tysięcy ludzi.

Wcześniej kontrola zakładu, którą wykonał Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska, wykazała przekroczenie dopuszczalnych norm emisji pyłów: dwutlenku azotu, dwutlenku siarki i tlenku węgla. Zaczęło coś się dziać. Pokłosiem tych wszystkich zdarzeń była sobotnia (21 bm.) wizyta w Mielcu Henryka Kowalczyka, ministra środowiska. Z jego ust padły deklaracje, które mogą dawać nadzieje na czystsze powietrze nad Wisłoką.

Wprowadzenie monitoringu ciągłego
– Mamy problem egzekwowania wymogów środowiskowych – mówił minister. – Chodzi o to, że polskie prawo stanowi, iż monitoring na emitorach firm powinien być okresowy, którego częstotliwość określana jest w decyzjach środowiskowych. Zmienić to może zmiana ustawy o ochronie środowiska – taka, która by wprost mówiła o możliwości wprowadzenia monitoringu ciągłego, który zarządzałby marszałek danego województwa.

– Chodzi o to, żeby nie burząc rozwoju gospodarczego, nie likwidując miejsc pracy, wyegzekwować na firmach szanowanie środowiska – zaznaczył. – Bo dziś inaczej wygląda to w deklaracjach firm, w pozwoleniach na budowę, a zupełnie inaczej – w eksploatacji. Dlatego w tej chwili jako ministerstwo pracujemy nad tą ustawą. Oprócz stałego monitoringu, ma ona zawierać możliwość całodobowego systemu pracy inspekcji ochrony środowiska. To bardzo ważny zapis, bo teraz po godzinach pracy można właściwie robić co się chce.

„Sobota bez toksycznych wyziewów”
– Mam nadzieję, że prace nad ustawą zakończą się w lipcu – dodał. – Ale gdyby było zagrożenie, że może się to przedłużyć, jestem gotów ten najistotniejszy zapis, czyli ciągły monitoring, zrealizować w trybie pilnym. Tak, żeby w lipcu już to zafunkcjonowało. Chodzi o to, żeby mieć takie narzędzie, dzięki któremu firmy nie będą mogły się odwoływać. Bo nie ma co ukrywać, że mają one do dyspozycji bardzo dobre kancelarie prawne.

Wizyta ministra w Mielcu wzbudziła skrajne emocje. Z jednej strony jest nadzieja, z drugiej – sarkazm i ironia. – Jakże cieszę się z pańskiej wizyty w Kronobylu, panie ministrze. Miasto ma szansę złapać oddech. Sobota bez toksycznych wyziewów to niewątpliwy atut pańskiej wizyty. Może podaruje nam pan godny weekend i zostanie na noc? Tak bardzo chcielibyśmy pooddychać… Z uszanowaniem Edyta – ironizowała jedna z internautek.

Paweł Galek

3 Responses to "Stały monitoring na kominach Kronospanu"

Leave a Reply

Your email address will not be published.