
ŻUŻEL. Kenni Larsen, były zawodnik Stali Rzeszów, nadal znajduje się w ciężkim stanie po postrzale w głowę, do jakiego doszło w miniony czwartek.
Na szczęście są oznaki, sygnalizujące poprawę. – Kenni jest wciąż w ciężkim stanie, jego życie jest zagrożone, ale są też dobre wieści. Spada poziom infekcji w jego organizmie. Jego ciało reaguje też na zewnętrzne bodźce. Gdy pielęgniarki zmieniają jego pozycję na łóżku to pojawiają się skurcze mięśni. To sprawia, że wiemy, że on jest z nami. Lekarze powoli będą wycofywali podawane mu leki, choć te mają działać jeszcze przez tydzień. Mamy nadzieję, że Kenni wkrótce zostanie wybudzony ze śpiączki, dziękujemy za wsparcie – takie informacje przekazała rodzina 28-letniego żużlowca, który w tym sezonie związał się kontraktem z Falubazem Zielona Góra.
mj


