PODKARPACIE, KRAJ. Nie tak dawno zarządy spółek kolejowych apelowały do podróżnych, by zgłaszali im nieprawidłowości dotyczące składów, najlepiej łącznie z ografiami. Spełniamy tę prośbę, pokazujemy, jak jest w pociągach.
Oto „toaleta” w pociągu spółki Inter City relacji Szczecin – Przemyśl. Cudzysłów jest zamierzony, to nie jest żadna „toaleta” tylko …chlew. – Woda zamarzła już w Lesznie – relacjonował nasz Czytelnik, podróżujący tym pociągiem w poniedziałek (27 grudnia). – Nie można było zatem spuścić nieczystości i papierów. – Do Krakowa Płaszowa stan „toalety” był taki, jak na zdjęciu, potem już nie miałem odwago wejść tam – przyznał mężczyzna.
Wstyd i hańba, żeby w XXI. wieku podróżni mieli korzystać z takiego WC. Zaiste piękne to świadectwo dla naszej kolei. Czy naprawdę nie ma tam nikogo z odrobiną wyobraźni? Przecież wiadomo, że jeśli pociąg jedzie najdłuższą krajowa trasą, to po jakimś czasie w toalecie nie jest już czysto, zwłaszcza, gdy zamarznie woda! Nie ma kogoś kto przepchałby muszlę, starł podlogę? Widać nie – smutne to i przerażające.
emka



One Response to "Stan toalet w dalekobieżnych pociągach woła o pomstę do nieba"