
13 grudnia obchodzimy rocznicę wprowadzenie stanu wojennego w Polsce. Na temat genezy wydarzenia, jego głównych założeń oraz sytuacji cywilów w latach 1981 – 1983 rozmawiamy z dr. Pawłem Korzeniowskim, historykiem Uniwersytetu Rzeszowskiego.
– Dlaczego 13 grudnia 1983 r. wprowadzono w Polsce stan wojenny?
– Oficjalną przyczyną była drastycznie pogarszająca się sytuacja ekonomiczna kraju. Władze komunistyczne obwiniały o to „Solidarność”, która miała rzekomo sabotować produkcję rolną i przemysłową. Faktyczny powód wprowadzenia stanu wojennego stanowiła rosnąca siła związkowców. Obawiano się, że jeśli nie zostaną podjęte radykalne kroki, PZPR utraci władzę w państwie. Wskazywano także na groźbę radzieckiej interwencji, gdyby destabilizacja się pogłębiała. Czy groźba była realna? Do dziś toczą się o to spory. Należy podkreślić, że stan wojenny był zaskoczeniem. Opozycja spodziewała się konfrontacji, lecz nie przeczuwała takiego rozwiązania.
– Kiedy rozpoczęły się przygotowania do przeprowadzenia akcji?
– W połowie 1980 r. Pamiętać należy, że przygotowanie planu nie oznaczało automatycznie decyzji o przeprowadzeniu operacji. Był to dłuższy proces, do którego władze komunistyczne, w tym gen. Wojciech Jaruzelski, systematycznie „dojrzewały”. Wydaje się, że faktyczną decyzję podjęto w sierpniu 1981 r. Wówczas to w Moskwie wydrukowano obwieszczenie o wprowadzeniu stanu wojennego i przeprowadzono konsultacje ze stroną radziecką. Od tego momentu wyczekiwano dogodnego momentu. Formalnie Rada Państwa podjęła decyzję z 12 na 13 grudnia 1981 r.
– Na jak długo zaplanowano stan wojenny?
– Władze komunistyczne nie posiadały dokładnych ram czasowych dotyczących długości stanu wojennego. Zakładano jednak, że potrwa on stosunkowo krótko. Liczono najprawdopodobniej, że aresztowania działaczy związkowych spowodują rozbicie „Solidności” i odzyskanie kontroli nad państwem. Nadzieje okazały się złudne, a napięty okres trwał aż do lipca 1983 r.
– Jak wyglądało życie cywilów w tamtym okresie na terenach dzisiejszego Podkarpacia?
– Katastrofalna sytuacja gospodarcza spowodowała ogromne deficyty w zaopatrzeniu. Przez cały stan wojenny brakowało podstawowych produktów. Przeciętnego Polaka dotknęły ograniczenia związane ze swobodnym poruszaniem się, legitymowano cywilów i były problemy z dostawą prądu. Osoby wspierające opozycję często wzywano na posterunki milicji, przesłuchiwano, zdarzały się zwolnienia z pracy. Tysiące osób związanych z opozycją zostało internowanych. Nasiliła się cenzura, cześć tytułów prasowych zawieszono, podobnie jak organizacje młodzieżowe. W naszym regionie dochodziło do protestów, głównie wśród robotników zakładów w Rzeszowie (np. WSK), Mielcu, Przemyślu czy Krośnie. Na szczęście nie zakończyły się one tak tragicznie jak w Gdańsku, Szczecinie, czy szczególnie w katowickiej kopalni „Wujek”, gdzie zginęło 9 górników.
– W jakich okolicznościach i dlaczego stan wojenny się zakończył?
– Formalnie stan wojenny zakończył się 22 lipca 1983 r., choć już 31 grudnia 1982 r. został on zawieszony. Kilka miesięcy wcześniej stopniowo łagodzono część ograniczeń, związanych np. z podróżowaniem po kraju itp. Trzeba podkreślić, że w opinii władz stan wojenny spełnił swoją polityczną rolę, tzn. na kilka lat sparaliżował działanie „Solidarności”, a przez to pozwolił utrzymać rządy komunistów. Z drugiej strony, nie udało się poprawić sytuacji gospodarczej, która w kolejnych latach systematycznie pogarszała się, stając się następnie przyczyną upadku całego systemu. Stan wojenny jedynie odwlekł w czasie nieunikniony upadek komunizmu w Polsce.
Rozmawiał Kamil Lech



7 Responses to "„Stan wojenny odwlekł w czasie nieunikniony upadek komunizmu w Polsce”"