
RZESZÓW. Prof. Jadwiga Staniszkis na Uniwersytecie Rzeszowskim.
W piątek (14 bm.) na Uniwersytecie Rzeszowskim gościła prof. Jadwiga Staniszkis, wybitny socjolog zajmujący się mechanizmami władzy. Pani profesor wygłosiła wykład „Stan wojenny w kontekście geopolitycznym”.
Stwierdziła m.in., że stan wojenny zniszczył w Polakach podmiotowość moralną, przede wszystkim w robotnikach „wydusił poczucie wewnętrznej racji” i zniszczył potencjał kulturowy, jaki stworzyła Solidarność. Po latach zaowocowało to tym, że Polacy stracili hierarchię wartości. A każde dryfowanie jest niebezpieczne
Koniec zimnej wojny
Wprowadzenie stanu wojennego w Polsce 13. grudnia w 1981 socjolog umieściła na szerszym tle gorącej końcówki zimnej wojny. Według pani profesor Rosjanie, gdy mieli już świadomość, że nie dogonią pod względem technologii wojskowej Zachodu, wyznaczyli Polsce rolę bufora. To z Polski miało pójść konwencjonalne wyprzedzające uderzenie na Zachód, kosztem zrzucenia przez NATO bomby atomowej o lokalnym zasięgu na nasz kraj.
Ta nowa doktryna militarna opierała się na sformułowaniu takiej możliwości przez Kreml, a sformułowanie możliwości w rosyjskiej racjonalności jest – co podkreśliła prof. Staniszkis – zawsze faktem politycznym, i z tym faktem musieli się liczyć Zachód oraz gen. Jaruzelski. Stąd niepewna ocena NATO tuż po wprowadzeniu stanu wojennego w Polsce. Zachodni generałowie na początku nie wiedzieli, czy to przygotowanie do uderzenia na Zachód, czy wewnętrzna sprawa Polski. Podobną niepewność w ocenie sytuacji wykazywał gen. Jaruzelski, który na kilka dni przed 13. grudnia otrzymał zapewnienie od towarzyszy radzieckich, że nie wejdą do Polski, ale jednocześnie miał świadomość, że zawsze mogą zmienić zdanie.
Po wykładzie prof. Staniszkis znalazła tylko chwilę na rozmowę z dziennikarzami.
– Pani profesor, jest pani znana z krytycznych wypowiedzi o partii rządzącej. Czy coś pozytywnego można o niej powiedzieć?
– Bardzo cenię Rostowskiego, Belkę, cenię Rosatiego. Po prostu cenię ludzi fachowych. Dlatego z taką życzliwością ledziłam manewr, kiedy ludzie fachowi się wysunęli. Ten pan Serafin, wiceminister spraw zagranicznych, i gra, która daje im większą rolę, chociaż to nie oni manipulują większością w Sejmie, jest czymś pozytywnym. Poza tym nie lubię przesady. Ostatni numer „Uważam Rze” (z 10 XII – ps), ze zdjęciem lumpiarskiego Tuska, jest pomyślany na brutalne przygotowanie wymiany i podszyte interesami. Czy lubię Platformę, czy nie, mnie to drażni. Moje sympatie są fair play, a nie konkretni ludzie. Jeśli PiS coś robi, co mi się nie podoba, to też ich krytykuję. Od zawsze jestem osobą bezpartyjną. Zależy mi na fair play i racjonalności, a nie na konkretnych osobach.
– Kiedy nastąpi wymiana premiera?
– Nie wiem, to zależy też od tego, jaka będzie reakcja na tę sprawę smoleńską (szef MSZ poprosił Unię Europejską o pomoc w zwróceniu przez Rosję wraku tupolewa – ps), która ma pewne szansy powodzenia; losy Putina, kryzys, jego (premiera Tuska – ps) znurzenie… Nie wiem.
Rozmawiał Piotr Samolewicz



4 Responses to "Stan wojenny zniszczył w Polakach podmiotowość moralną"