
TARNOBRZEG. Miasto wybrało operatora stanicy żeglarskiej nad Jeziorem Tarnobrzeskim.
Wybudowana za ponad 5,4 mln zł nad Jeziorem Tarnobrzeskim stanica wodniacka jest prawie gotowa na przyjęcie żeglarzy. W obiekcie, którego inwestorem jest Gmina Tarnobrzeg, ulokowano sale wykładowe, hotel na ponad 50 miejsc i hangary dla łodzi.
W poniedziałek na tarasie widokowym stanicy wodniackiej prezydent Tarnobrzega Norbert Mastalerz i Janusz Bobula, prezes Jacht Klubu Kotwica, podpisali umowę, na podstawie której stowarzyszenie będzie przez najbliższe 5 lat zarządzać pierwszym turystycznym obiektem z prawdziwego zdarzenia nad Jeziorem Tarnobrzeskim. Do konkursu na operatora stanicy i pomostów zgłosił się tylko jeden chętny.
Janusz Bobula nie kryje, że roczny koszt utrzymania obiektu to według szacunków około 350-360 tysięcy złotych. Czy obiekt jest w stanie na siebie zarobić? Tego na razie nikt nie wie, bo najbliższy sezon będzie dla niego sprawdzianem możliwości.
– Naszą statutową działalnością jest prowadzenie szkoleń. I wreszcie po latach pracy w dość prowizorycznych warunkach ruszamy ze szkoleniami w bazie, która jest do tego idealna – mówi Janusz Bobula, prezes Jacht Klubu Kotwica. – Plan gospodarowania obiektem opracowaliśmy na razie na dwa lata i mamy nadzieję, że uda się go zrealizować. Już mamy zgłoszenia na obozy żeglarskie, które rozpoczną się w okresie letnim, na terenie miasta rusza kolejna klasa żeglarska, więc wierzę, że ten ośrodek będzie tętnił życiem.
Zgodnie z projektem stanicy, powstała w nim sala wykładowa, hotel na 54 miejsca noclegowe w pokojach z łóżkami piętrowymi i wspólnymi węzłami sanitarnymi. W budynku ulokowanym nad samym jeziorem mieścić się będzie także restauracja, obok gmachu głównego grillowiska na około 100 osób oraz hangar dla łodzi.
Miasto liczy, że obiekt przyciągnie także osoby prywatne i firmy, które chciałyby go wynająć na imprezy rodzinne i integracyjne.
– To pierwsza taka inwestycja nad jeziorem, ale nie ostatnia, którą miasto zamierza tu ulokować. W naszych planach jest także przekazanie WOPR-owi działki, na której mógłby ulokować własny obiekt szkoleniowy – dodaje prezydent Norbert Mastalerz.
Małgorzata Rokoszewska


