Starosta miał jeździć limuzyną za prawie 145 tys. złotych

W wyniku silnych nacisków społecznych zrezygnowano z zakupu nowego samochodu służbowego dla starosty Zbigniewa Tymuły. Fot. Paweł Galek
W wyniku silnych nacisków społecznych zrezygnowano z zakupu nowego samochodu służbowego dla starosty Zbigniewa Tymuły. Fot. Paweł Galek

MIELEC. Nowe luksusowe i bardzo drogie służbowe auto miało zastąpić pojazd, który kupiono zaledwie trzy lata temu. 

Ogromne kontrowersje wśród mielczan wzbudziły plany zakupu nowego, bardzo drogiego samochodu, który miał być do dyspozycji starosty Zbigniewa Tymuły. Chodzi o skodę superb, której koszt opiewa na blisko 145 tys. zł. Suchej nitki na staroście niż zostawili nie tylko internauci, ale i przedstawiciele powiatowej opozycji. – Ja rozumiem, że lubi pan jeździć w luksusie – grzmiał w kierunku Tymuły radny Marek Paprocki.

Decyzja o zakupie nowego służbowego auta dla starosty Zbigniewa Tymuły zapadła dwa miesiące temu. Dotychczasowy  renault latitude, który został kupiony w 2013 r., miał trafić do Powiatowego Zarządu Dróg. Starosta zaś miał otrzymać nowiutką skodę superb za… 143,9 tys. zł. Kiedy informacja o tym przedostała się do opinii publicznej, w sieci zawrzało. Internauci nie zostawili suchej nitki na Tymule, nie przebierając przy tym w słowach.

Michał Deptuła: To fanaberia powiatowej władzy
Zaskoczony tym był nawet starosta, który – jak sam niejednokrotnie podkreślał – ma grubą skórę. Na ostatniej sesji Rady Powiatu oświadczył, że w Internecie jest szkalowany: – Słowa tam wypisywane są obelżywe. Ale to świadczy o tym, kto je pisze – stwierdził.

Nie zrobiło to jednak wielkiego wrażenia na radnych opozycji, którzy bardzo ostro skrytykowali plany zakupu drogiego samochodu. Aktywny był zwłaszcza Michał Deptuła, który powiedział m.in., że „fanaberią jest wymiana 3-letniego samochodu na limuzynę za 143 tys. zł”. – Będzie pan miał lepszy samochód niż marszałek województwa – ironizował Deptuła. – Ja rozumiem, że lubi pan jeździć w luksusie – wtórował mu radny Marek Paprocki.

Starosta: Rezygnuję, bo słucham ludzi
W środę, 5 października, starosta Tymuła poinformował, że podjął decyzję o anulowaniu przetargu na dostarczenie nowego samochodu służbowego. – Dotychczasowy renault latitude zakupiony przez poprzednie władze, mimo że jest bardzo mocno wyeksploatowany, nadal będzie służył w starostwie – napisał w oświadczeniu. Zaznaczył, że decyzja ta wynikała z licznych rozmów i konsultacji, które w ostatnich dniach przeprowadził z mieszkańcami.

– W sprawowaniu urzędu bowiem, w przeciwieństwie do mych poprzedników, staram się słuchać ludzi, ich opinii, liczyć się z ich zdaniem – czytamy w komunikacie starosty. – Kolejne festiwale hejtu na sesjach Rady Powiatu wynikają zapewne z faktu, iż w przeciągu niecałych dwóch lat udało się nam wyprowadzić powiat z ogromnych kłopotów finansowych.

– Odnoszę wrażenie, że radnym opozycji wadzi włodarz, który całe życie prowadząc działalność gospodarczą nauczył się oszczędności i ciężkiej pracy, a w przeciwieństwie do wielu z nich nie miał ciepłej, spokojnej posady w instytucjach publicznych – dodaje starosta. – I też zastanawiam się w jakim „luksusie” musieli oni sprawować władzę w powiecie, że zostawili go w tak krytycznym stanie finansowym. Wiem, jaka jest rola starosty i nie boję się podejmować decyzji niewygodnych dla opozycji, ale ważnych dla ogółu mieszkańców.

Paweł Galek

14 Responses to "Starosta miał jeździć limuzyną za prawie 145 tys. złotych"

Leave a Reply

Your email address will not be published.