
– Pamiętam jak obudziłem się już w karetce i przyszła do mnie żona – mówi Super Nowościom Adam Krzysztoń, który został potrącony przez samochód, gdy jechał na rowerze do pracy. Sprawca zamiast zatrzymać się i udzielić mu pomocy, zbiegł z miejsca wypadku. Zareagowali kierowcy innych aut, którzy zauważyli go nieprzytomnego leżącego na drodze. Starosta doznał urazu kręgosłupa, ma złamanych 5 żeber i odmę płucną. Policjanci zatrzymali już właściciela samochodu, którym został potrącony.
Do wypadku doszło w ubiegłą środę (15 lipca) rano na ul. Piłsudskiego w Łańcucie. – Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierujący rowerem 58-letni mieszkaniec pow. łańcuckiego upadł na jezdnię po tym jak zahaczył go przejeżdżający obok niego samochód – mówi nam sierż. sztab. Wojciech Gruca z Komendy Powiatowej Policji w Łańcucie. – Kierujący samochodem nie zatrzymał się. Pierwszej pomocy udzielili poszkodowanemu inni uczestnicy ruchu, którzy zawiadomili policję.
Rowerzystą, który ucierpiał w wypadku okazał się starosta łańcucki. – To było przed godz. 7, jechałem do pracy – mówi Super Nowościom Adam Krzysztoń. – Jadąc trzymałem się blisko chodnika za ciągłą linią, tam gdzie nie jeżdżą samochody. Dojeżdżałem już do miejsca gdzie zaczyna się przebudowa drogi krajowej nr 94, zjeżdżałem z górki. Później już nic nie pamiętam… Obudziłem się dopiero w karetce – dodaje.
Na szczęście starosta miał na sobie kask. Gdyby nie to, wypadek mógłby się skończyć o wiele tragiczniej. – Czasem jest taka pokusa żeby go nie zakładać… Sam ją wtedy miałem, bo do przejechania miałem zaledwie 4 kilometry. Ale że wisiał na kierownicy, to założyłem go automatycznie i dzięki temu tak to się skończyło – przyznaje i apeluje do innych rowerzystów: – Nawet, jak wyjeżdżamy kilometr od domu, warto założyć kask, bo nie wiadomo co się nam przydarzy po drodze… Już jakiś czas temu apelowałem do parlamentarzystów o wprowadzenie obowiązku jeżdżenia w kaskach po drogach publicznych, tak jak ma to miejsce w wielu innych krajach. Mam nadzieję, że w końcu przyniesie to skutek, bo gdyby rowerzyści faktycznie ich używali, nie doszłoby do wielu nieszczęść.
Właściciel samochodu zatrzymany i przesłuchany
Po kilku godzinach od wypadku policjanci ustalili właściciela pojazdu, którym potrącono starostę. – Mężczyzna został przesłuchany w charakterze świadka. Trwa postępowanie mające na celu wyjaśnienie wszelkich okoliczności tego zdarzenia – potwierdza Wojciech Gruca i dodaje że postępowanie będzie kontynuować teraz Komenda Miejska Policji w Rzeszowie.
Katarzyna Szczyrek



4 Responses to "Starosta został potrącony na rowerze. Sprawca uciekł"