
KROSNO. Oszuści wyłudzają pieniądze od niewinnych ludzi. Straszą wszczęciem postępowania, jeżeli nie przystanie się na ugodę.
W Internecie ostatnio pojawiło się mnóstwo wpisów od osób, do których zostały wysłane przedsądowe wezwania do zapłaty 750 złotych z Kancelarii Prawa Własności Intelektualnej LEX SUPERIOR Sp. z o.o. z siedzibą w Gdańsku. Uiszczenie wspomnianej opłaty miałoby zostać uznane za polubowne odszkodowanie za popełnienie przestępstwa polegającego na bezprawnym rozpowszechnianiu w sieci plików pornograficznych, czyli w grę wchodziłoby naruszenie majątkowych praw autorskich do krajowej pornografii. Z naszych informacji wynika, że 27 lutego takie wezwanie trafiło do… dziewięćdziesięcioletniej mieszkanki Krosna (imię i nazwisko do wiadomości redakcji).
Jak się okazuje, wspomniana kancelaria wysyła pisma zazwyczaj do całkiem przypadkowych osób, które nigdy nie były zainteresowane plikami pornograficznymi. Pozostaje zatem pytanie: skąd spółka Lex Superior wzięła dane osobowe i na jakiej podstawie udało się jej ustalić, że konkretni ludzie mieliby naruszyć owe prawa autorskie. Ciekawe na jakiej podstawie ta kancelaria weszła w posiadanie danych dotyczących tego komu przydzielono numer IP…
Pismo przyprawia o zawał
– Jestem zszokowana otrzymaniem przez moją 90-letnią ciotkę, z którą mieszkam, przedsądowego wezwania do zapłaty lub do złożenia wyjaśnień w sprawie popełnionego przestępstwa, a mianowicie bezprawnego rozpowszechniania w sieci utworu audiowizualnego – mówiąc w skrócie erotyku – mówi zbulwersowana Czytelniczka, która poinformowała nas o tej poruszającej sprawie. – Moja krewna omal nie dostała zawału serca, gdy dowiedziała się o piśmie, które otrzymała. Ja także byłam w ogromnym szoku. Z tego co mi wiadomo, to pierwszy tego typu przypadek na Podkarpaciu – informuje nasza rozmówczyni.
„To jakiś absurd”
Jak mówi dalej Czytelniczka: – Ciotka jest co prawda właścicielką przyłącza sieciowego, jednak Internetu w ogóle nie obsługuje. Internet służy nam przede wszystkim do robienia przelewów, do podglądania operacji na koncie bankowym czy w końcu do czytania interesujących artykułów. A pornografia nas nie interesuje! Tymczasem starsza pani otrzymuje pismo, w którym podane są: tytuł utworu audiowizualnego, adres IP łącza internetowego użytego przez tzw. naruszyciela, a nawet data i czas namierzenia. Śmiechu warte. To jakiś absurd – mówi krośnianka. – A poza tym, wówczas byłam w pracy i nie mogłam w takiej sytuacji zajmować się rozpowszechnianiem filmów pornograficznych – dodaje.
Prawnicy radzą, aby nie płacić
– Niektórzy internauci, aby uniknąć kłopotów, nawet mimo tego, że są niewinni, płacą wspomnianą kwotę i popełniają duży błąd, bowiem zawarcie takiej ugody oznacza po prostu przyznanie się do winy i nie daje gwarancji ochrony przed dalszymi roszczeniami – uczulają prawnicy. – Zatem jeśli czujesz się niewinny, nie daj się zastraszyć takimi pismami, a jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości, to skorzystaj z porady prawnej – radzą.
Nasza Czytelniczka zamierza wystosować pismo do owej kancelarii w celu wyjaśnienia tej sprawy. – Mam nadzieję, że rozsądny człowiek zwróci uwagę na to, kto pod danym adresem mieszka – podkreśla. – Chciałam przy tym ostrzec potencjalnych adresatów tejże kancelarii, że kontaktowałam się telefonicznie z tą instytucją, w pełni zdając sobie sprawę z tego, jaki jest koszt połączenia, i uczulam wszystkich: nie ma sensu dzwonić tam, bo i tak nic Państwo nie wskóracie. Jedyną sensowną reakcją na owo wezwanie do zapłaty jest pisemna odpowiedź – dopowiada.
Wioletta Zuzak



15 Responses to "Staruszka otrzymała wezwanie do zapłaty za… pornografię"