
MEDYKA. Przez medyckie przejście graniczne jechał hyundai getz nafaszerowany anabolikami. Docelowo miał dotrzeć do Berlina, gdzie jego zawartością mieli się faszerować miłośnicy siłowni. Nie będą tego robić, bo anaboliki zatrzymali celnicy.
W takim hyundaiu getz jest, okazuje się, mnóstwo miejsca do schowania pastylek. – Zbiornik paliwa, zderzaki: przedni i tylni, koło zapasowe oraz boki bagażnika pomieściły 115 200 sztuk sterydu anabolicznego o nazwie Danabol – informuje Iwona Rzeźniczek z przemyskiej Izby Celnej. Kierowca samochodu, 53-letni Mołdawianin, szczerze wyznał, że anaboliki przemycał, bo chciał trochę dorobić na bieżące wydatki, więc znalazł w Internecie chętnych na sterydy „siłaczy” z Berlina. „Dorobił się” zarzutu popełnienia przestępstwa karnego skarbowego i niejako przy okazji stracił służący do przemytu samochód.
Celnicy przypominają już po raz kolejny, że: – Produkty nieznanego pochodzenia, niedopuszczone do obrotu na terytorium Polski, nieoznakowane zgodnie z wymaganiami, mogą być niebezpieczne i stanowić nie tylko zagrożenie dla zdrowia, ale i życia człowieka! Oraz, że: – Nawet zakup na własne potrzeby nie zwalnia nabywcy z konieczności zapoznania się z obowiązującymi przepisami, jakie dotyczą dopuszczenia produktów leczniczych do obrotu w Polsce i Unii Europejskiej.
emka


