Stodoła pełna ludzi

Najpierw ściągnięto ich na rynek i odczłowieczono. Najpierw pokazano, że nie są ludźmi, że czyszczą na kolanach chodniki, że są bezkarnie bici i upokarzani. Najpierw sprowadzono twarzami do ziemi i wykluczono ich człowieczeństwo. Najpierw było przyzwolenie, akceptacja w skinięciu głową, opluciu, wskazaniu którego uderzyć, kopnięciu w twarz, ciosie łopatą….
Gdy już nie masz do czynienia z ludźmi, tylko z przerażonym, zezwierzęconym motłochem pełzającym ci z krzykiem u stóp, to potem łatwiej jest zamknąć ten motłoch – swoich byłych kumpli, sąsiadów, przyjaciół, którzy stali się właśnie bezimienną zwierzęcą masą – w stodole i podłożyć ogień.
Ten rozpaczliwy krzyk płonących sąsiadów staje się brzęczeniem muchy, nieważnym incydentem, mrugnięciem powieką.

Tak było prawie 80 lat temu w Jedwabnem. Najpierw upokorzyć, potem odczłowieczyć, a na koniec zabić.
Tak jest też dzisiaj w Polsce i na Białorusi tylko poziom natężenia nienawiścią jest inny.

W Polsce przybija się kolano do szyi niczym George’owi Floydowi ludziom, którzy – uwaga – chcą kochać tych, których chcą. Kochać – nie nienawidzić.
W Polsce solidarność z gejami i lesbijkami – sorry ale nie znoszę „nieheteronormatywni”, bo to cechuje bardziej niż numerek na przedramieniu – prowadzi do zamieszek. W tej naszej pięknej, tolerancyjnej Polsce, która Żydów przyjęła także w Jedwabnem i współistniała z mniejszościami przez paręset lat, aż ktoś skinął głową i opluł.
A potem zabił.
Pozwolił.

No to my dzisiaj nie możemy pozwolić i nie pozwolimy, bo kolejny krąg piekła widzimy na Białorusi. Tam już się zabija, tam już się strzela polskimi nabojami, tam już osamotnieni ludzie walczą z reżimem brutalnym i bezwzględnym, bo najpierw ich odczłowieczono. Tak jak Swiatłanę Cichanouską, która boi się o życie, o dzieci, męża… i ucieka. I płacze.

To jest nasza wspólna Europa dwudziestego pierwszego wieku – ta w Warszawie i w Mińsku, ta która płacze, ta która wychodzi na ulicę, ta która wierzy… .

Wierzy w cywilizację, na końcu której nie płonie żadna stodoła pełna ludzi.

Redaktor Naczelny Super Nowości Jakub Karyś

33 Responses to "Stodoła pełna ludzi"

Leave a Reply

Your email address will not be published.