Stoją w kolejce, by oddać głos w referendum

Referendum w widocznym na zdjęciu szpitalu potrwa do piątku. Zostało tak zorganizowane, żeby pracownicy schodzący z dyżurów czy kończący pracę mogli oddać głos. Fot. Wit Hadło
Referendum w widocznym na zdjęciu szpitalu potrwa do piątku. Zostało tak zorganizowane, żeby pracownicy schodzący z dyżurów czy kończący pracę mogli oddać głos. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Referendum strajkowe w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2 trwa jeszcze do piątku.

Przeprowadzenie referendum strajkowego nie oznacza, że do strajku dojdzie. Żeby było ważne, musi wziąć w nim udział ponad 50 proc. załogi. Strajk można ogłosić, jeśli opowie się za nim większość z nich. W KSW nr 2 pracuje ponad 2 tys. osób.

– Wciąż mamy nadzieję, że uda nam się, dla bezpieczeństwa pacjentów i naszego, porozumieć z dyrekcją. Referendum nie wyklucza przecież możliwości kontynuowania rokowań. Mamy zresztą spotkać się z dyrekcją i zaproponowanym przez pana marszałka „obserwatorem” w osobie Damiana Bruda, dyrektora Departamentu Zdrowia i Polityki Społecznej Urzędu Marszałkowskiego, w piątek, o godzinie 11 – mówi Sylwia Rękas, szefowa Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w KSW nr 2 w Rzeszowie, który wspólnie z sześcioma innymi organizacjami związkowym od marca jest w sporze zbiorowym z dyrekcją szpitala.

Gdyby okazało się jednak, że nie dojdzie do porozumienia z dyrekcją, to bez referendum związki nie mogłyby przeprowadzić strajku. Takie są wymogi prawne. Zainteresowanie jest duże, podczas godzinnego głosowania przewija się średnio ok. 100 osób ludzie wręcz stoją w kolejkach by zagłosować. Przychodzą różne grupy zawodowe, lekarze również. Oczywiście nie wiemy jak ludzie głosują, za czy przeciwko strajkowi – mówi związkowiec.

Według zarządu województwa, referendum ogłoszono przedwcześnie. Zdaniem dyrekcji jest niezgodne z ustawą o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, bo ten jest na razie na etapie rokowań. Związki zawodowe przekonują, że w sytuacji gdy od ponad dwóch miesięcy nie udało się dojść nawet do fazy mediacji strajk może być jedynym wyjściem aby postulaty zostały spełnione. A kwestii spornych jest kilka, m.in. związanych z wysokością wynagrodzeń, poziomem zatrudnienia i organizacją pracy na poszczególnych oddziałach, funduszem szkoleniowym, czy systemem premiowania pracowników.

Anna Moraniec

2 Responses to "Stoją w kolejce, by oddać głos w referendum"

Leave a Reply

Your email address will not be published.