Strach chorować. Szpitale nie przyjmują!

Największy szpital na Podkarpaciu w poniedziałek ograniczył się do przyjmowania pacjentów w stanach zagrożenia życia.
Największy szpital na Podkarpaciu w poniedziałek ograniczył się do przyjmowania pacjentów w stanach zagrożenia życia.

RZESZÓW. Największy szpital w regionie w poniedziałek (2 lipca), wstrzymał przyjęcia i odsyła pacjentów do innych lecznic. Będą przyjmować tylko w stanach zagrożenia życia.

– Ja na szczęście jestem po zabiegu i dziś wychodzę. Gdybym dziś przyjechał na operację, na pewno miałbym inny stosunek. Nie wyobrażam sobie wstrzymania przyjęć w tak dużym szpitalu. Gdzie będą pacjenci odsyłani? Do innych szpitali? Słyszałem, że przyjęcia wstrzymał już szpital w Tarnobrzegu, Mielcu, a wkrótce podobnie będzie w Nowej Dębie. Strach chorować – mówi pan Tomasz, który pod opieką znajomego opuszcza szpital przy ul. Lwowskiej w Rzeszowie.

W izbie przyjęć pustki. Informacja o pracy Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie w trybie ostrodyżurowym i wstrzymaniu przyjęć oraz planowanych zabiegów dotarła w poniedziałek do wszystkich szpitali w regionie, a także Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego, oddziału wojewódzkiego NFZ w Rzeszowie, oraz urzędów marszałkowskiego i wojewódzkiego. W piśmie podpisanym przez Krzysztofa Bałatę, dyrektora placówki, czytamy: „Od dnia 2 lipca do odwołania, z powodu dużej absencji chorobowej personelu pielęgniarskiego i stale rosnącej liczby zwolnień lekarskich, zostały wstrzymane i odwołane przyjęcia w oddziałach oraz planowe zabiegi operacyjne. Realizowane są tylko procedury ratujące życie. Pacjenci z naszego szpitala mogą być przekierowywani m. in. do Państwa jednostki. Wobec zaistniałej sytuacji może zaistnieć konieczność przekazania pacjentów hospitalizowanych w naszym szpitalu do Państwa”.

Ile liczbowo pielęgniarek przyniosło zwolnienia lekarskie (ile jest zatrudnionych, a ile na zwolnieniach)? Czy można mówić o masowym przynoszeniu zwolnień? Czy chodzi o konkretne oddziały, na których brakuje personelu? Czy są to długo- czy krótkotrwałe zwolnienia? – z tymi pytaniami zwróciliśmy się do dyrekcji lecznicy. Niestety, dyrektor Bałata nie odpowiedział na maila, nie odbierał również telefonu komórkowego. Nie znalazł także czasu, gdy próbowaliśmy skontaktować się z nim osobiście. Wicedyrektorzy zaś nie mieli upoważnienia do zabierania głosu w mediach.

Nieoficjalnie udało nam się dowiedzieć, że na zwolnieniach są nie tylko pielęgniarki, podobno do pracy nie przyszła też grupa radiologów, bez których stoi diagnostyka obrazowa. Oficjalnie nikt nam tego nie potwierdza. Już w piątek zebrał się w tej sprawie sztab kryzysowy, bo istniała obawa, że w poniedziałek nie będzie działał nawet szpitalny oddział ratunkowy.

Przygotowywano więc różne alternatywy działań, nawet ewakuację pacjentów. Czy rzeszowskie szpitale są w stanie przejąć pacjentów z „górki”. – Pani żartuje? Gdyby szpital na ul. Lwowskiej przestał przyjmować pacjentów, to wszystkie rzeszowskie szpitale zapchają się w ciągu godziny – mówi Grzegorz Materna, dyrektor Szpitala Miejskiego w Rzeszowie, do którego również dotarło pismo o możliwości odsyłania doń pacjentów.

Związki zawodowe, które od kwietnia są w sporze zbiorowym z dyrekcją szpitala nie potwierdzają, że obecna sytuacja jest ich konsekwencją, czyli braku porozumienia, a nawet rozmów z dyrekcją. – Czekamy na wyznaczenie mediatora. W połowie czerwca poprosiliśmy o to Ministerstwo Pracy i Politycy Społecznej. Niestety dyrektor do tej pory nie wpisał swojego stanowiska do protokołu rozbieżności dlatego mediator nie może zostać powołany – mówiłyśmy o tym głośno w ubiegłym tygodniu na zebraniu Rady Dialogu Społecznego – słyszymy od związkowców.

Anna Moraniec

***
OŚWIADCZENIE DYREKTORA  KLINICZNEGO SZPITALA WOJEWÓDZKIEGO NR 2 IM. ŚW. JADWIGI KRÓLOWEJ W RZESZOWIE

W dniu dzisiejszym tj 02.07.2018 znaczna cześć personelu pielęgniarek, położnych, fizjoterapeutów techników RTG , ratowników medycznych nie przyszła do pracy informując bezpośrednich przełożonych o nieobecności z powodu wystawienia zwolnienia chorobowego. Do pracy nie przyszło 104 pracowników z pośród w/w grup zawodowych

W związku z zaistniałą sytuacją podjęto następujące działania;

1.      Poinformowano: służby wojewody Podkarpackiego, Marszałka woj. podkarpackiego  oraz POW NFZ i dyrektorów okolicznych szpitali,

2.      Transport sanitarny szpitala jest w gotowości aby ewentualnie przewieźć pacjentów do innych szpitali

3.      Zorganizowano personel zastępczy do pracy w komórkach organizacyjnych wymagających największych potrzeb.

4.      Trwają wypisy pacjentów z oddziałów szpitalnych. Rozważana jest możliwość tymczasowego  łączenia wybranych oddziałów.

5.      Poradnie specjalistyczne – cześć poradni specjalistycznych pracuje normalnie a inne w ograniczonym zakresie. Poinformowano o tym fakcie pacjentów

6.      Nowa organizacja pracy szpitala przedstawia się następująco

a)      Ze szpitala wypisani zostaną pacjenci szybciej niż wynikałoby z procesu leczenia a których stan zdrowia nie zagraża ich życiu.

b)      Wstrzymuje się przyjęcia planowe

c)      Szpital pracuje w systemie ostro dyżurowym

d)      Zwiększono obsadę  służb transportowych

Pacjenci muszą być przygotowani na utrudnienia w postaci przesunięć terminów zabiegów i przyjęcia do szpitala, bądź uzasadnionych medycznie wcześniejszych wypisów ze szpitalnych oddziałów. Szpitalny Oddział Ratunkowy działa w zmniejszonej obsadzie, ale zabezpiecza przyjęcia wszystkich pacjentów trafiających do szpitala w stanie zagrożenia życia i zdrowia.

Z uwagi na powyższe prosimy pacjentów o korzystnie z sąsiednich placówek medycznych.

Powyższe obowiązuje do odwołania.

Krzysztof Bałata
Dyrektor Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie

***
Komunikat w sprawie sytuacji w podkarpackich szpitalach wojewódzkich
Kliniczny Szpital Wojewódzki Nr 2 im. Św. Jadwigi Królowej w Rzeszowie oraz Wojewódzki Szpital im. Zofii z Zamoyskich Tarnowskiej w Tarnobrzegu od dnia 2 lipca 2018 roku wstrzymały planowe przyjęcia pacjentów do oddziałów szpitalnych. Szpitalne Oddziały Ratunkowe obu placówek przyjmują tylko pacjentów w stanach bezpośredniego zagrożenia życia. Przyczyną tej sytuacji jest niestawienie się do pracy personelu medycznego, głównie pielęgniarskiego, który przedłożył zwolnienia lekarskie. Podobna sytuacja już wystąpiła w województwach lubelskim i podlaskim, a w naszym województwie w chwili obecnej problem ten dotyczy szpitali w Mielcu, Tarnobrzegu i Rzeszowie.

Służby szpitali, Marszałka Województwa oraz Wojewody Podkarpackiego wspólnie podejmują działania, aby zażegnać kryzys i przywrócić placówki do normalnego funkcjonowania.

Jako Członek Zarządu Województwa Podkarpackiego nadzorującego ochronę zdrowia z niepokojem patrzę na te wydarzenia, a wszystkie osoby wymagające opieki medycznej zapewniam, że robimy wszystko, aby żadne życie bądź zdrowie nie zostało zagrożone.

Stanisław Kruczek
Rzeszów, dnia 2 lipca 2018 roku

12 Responses to "Strach chorować. Szpitale nie przyjmują!"

Leave a Reply

Your email address will not be published.