
PODKARPACIE. Rodzice: – Reforma oświaty źle wpłynie na rozwój naszych dzieci. To absurd, żeby gimnazjaliści uczyli się w tym samym budynku co uczniowie technikum.
Nauczyciele boją się, że w związku z reformą oświaty stracą pracę. Strach nie opuszcza też rodziców gimnazjalistów, bo ich dzieci od 1 września br. będą na co dzień przebywać z uczniami technikum lub liceum. Obawiają się, że starsi uczniowie będą mieli zły wpływ na tych młodszych. Psycholodzy jednak uspokajają i twierdzą, że wystarczy wzmożona obserwacja tych dwóch różnych wiekowo grup młodzieży.
Od 1 września br. w wyniku reformy edukacji wprowadzone zostaną: szkoła podstawowa z ośmioma klasami, czteroletnie liceum i pięcioletnie technikum. Dla przykładu, aktualnie w Rzeszowie działają 24 szkoły podstawowe. Łącznie pobiera w nich naukę około 10 tys. dzieci. Dotąd kształcenie realizowano w kilkunastu placówkach gimnazjalnych, te jednak stopniowo będą wygaszane.
Od września nie będą już prowadzone nabory do gimnazjów. Dlatego od nowego roku szkolnego m.in. w stolicy Podkarpacia dojdzie do istotnych zmian w siatce rzeszowskich szkół. Gimnazja zostaną przekształcone w szkoły podstawowe, inne gimnazja przejęte będą przez licea ogólnokształcące i przekształcone w zespoły szkół, w których skład wchodzą technika.
Rodzice: – Gimnazjaliści będą pod złym wpływem
Gimnazjum nr 6 przy ul. Wicentego Pola zostanie przejęte przez Technikum nr 8 w Zespole Szkół Energetycznych przy ul. Dąbrowskiego. Od 1 września br. do budynku tego gimnazjum będzie uczęszczać około 120 uczniów technikum z klas od I do IV. W związku z tym rodzice obawiają się, że starsi uczniowie, 18-letni, będą mieli zły wpływ na gimnazjalistów.
– Naprawdę boję się o swoją córkę – mówi mama uczennicy z Gimnazjum nr 6. – W przyszłym roku szkolnym będzie na korytarzach spotykać starszych kolegów i koleżanki z technikum. Wpadnie w złe towarzystwo, bo starsi uczniowie mogą jej zaimponować. Tylko że to może się dla niej źle skończyć. Łączenie gimnazjum z technikum to zły pomysł. Najbardziej ucierpią gimnazjaliści.
Pojawiły się nawet głosy, że 15-letnie dziewczyny będą się oglądać za chłopakami, 18- i 19-letnimi. Z drugiej strony, raczej ci starsi uczniowie nie będą zainteresowani gimnazjalistkami. Psycholodzy twierdzą też, że w ostatniej klasie gimnazjum kończy się okres „głupoty” młodzieży i nie będą oni mieli problemów z integracją ze starszymi uczniami technikum.
Reforma to przepełnione klasy
Rodzice obawiają się też przepełnienia w szkołach. Od 1 września br. likwiduje się klasę I gimnazjum, a w latach następnych kolejne klasy dotychczasowego gimnazjum. Dzieci kończące w tym roku szkolnym klasę VI szkoły podstawowej staną się uczniami VII klasy, a następnie VIII klasy podstawowej. W roku szkolnym 2018/2019 ostatni rocznik dzieci klas II – ukończy gimnazjum. Głównym efektem zmian będzie zwiększenie się liczby dzieci w szkołach podstawowych. Zmniejszy się wprawdzie liczba uczniów w gimnazjach, ale zwiększy w szkołach ponadpodstawowych. Zdaniem rodziców, tłok w klasach nie wpłynie na jakość nauczania.
Według analiz ZNP, w wyniku reformy pracę może w Polsce stracić nawet 37 tys. nauczycieli, a na Podkarpaciu – 2 tys. Związkowcy i część nauczycieli źle ocenia reformę edukacji, która jest przeprowadzana przez rząd bez przygotowania i „na kolanie”.
KOMENTARZ
Radek Szafrański, psycholog, psychoterapeuta z Rzeszowa:
– Kiedy wprowadzane były gimnazja do polskiego systemu edukacji, jednym z argumentów jej przeciwników była teza, że starsi uczniowie podstawówek stanowią dla młodszych swoisty system kontroli społecznej. Starsi niejako „opiekują się” młodszymi kolegami, co częściowo było uzasadnione, jeśli spełniony był warunek tego, że uczniowie mieli okazję nauczyć się funkcjonować w zróżnicowanym wiekowo środowisku szkolnym. Mieli przez to okazję nabyć umiejętności wzajemnej komunikacji, starsi uczniowie względem młodszych, jak i młodsi uczniowie względem starszych. W sytuacji, w której to młodzież nie miała do tej pory okazji funkcjonować na co dzień w tak zróżnicowanym wiekowo środowisku szkolnym, teraz może mieć problem w odnalezieniu się w nowej sytuacji. Co więcej, młodzież ta będzie dla siebie początkowo zupełnie obca. Przy spotkaniu tych dwóch różnych wiekowo grup młodzieży, może dojść do powstania koalicji i podziałów w środowisku szkolnym. Może również dojść do naśladownictwa zachowań starszych kolegów. Niekoniecznie to jednak musi prowadzić do zachowań jedynie destrukcyjnych. Biorąc pod uwagę te argumenty na „tak”, jak i przeciw, ciężko dokonać jednoznacznej oceny sytuacji. Z pewnością zabieg połączenia dwóch różnych wiekowo środowisk będzie wymagał wzmożonej obserwacji i kontroli wychowawczej ze strony personelu szkoły.
Mariusz Andres



2 Responses to "Strach nauczycieli, rodziców i uczniów"