Stracili ukochanego synka, ale pomogą uratować innego chłopca

Na koncie zrzutka.pl uzbierano dotychczas dla Bartusia Przychodzkiego ponad 2,7 mln zł. Wsparcie od rodziców zmarłego w poniedziałek Kubusia to ogromna pomoc w walce o życie małego sandomierzanina. Fot. Archiwum prywatne

Wspaniały gest rodziców, którzy po czterech miesiącach nieustannej walki o życie swojego maleńkiego synka pomogą uratować innego chłopca. Agnieszka i Łukasz Przychodzcy z Sandomierza zbierają pieniądze na najdroższy lek świata. Potrzebują ponad 9 mln zł. Od rodziców zmarłego w poniedziałek Kubusia Zwierzchowskiego otrzymają blisko 3,5 mln zł!

W poniedziałek, 19 lipca, zmarł Kubuś Zwierzchowski. Chłopiec urodził się ze skomplikowaną wadą serca, a jego rodzice poruszyli tysiące serc, by uzbierać kosmiczną kwotę na operację, która miała być przeprowadzona w Stanach Zjednoczonych. Na koncie zbiórkowym Kubusia zebrano blisko 3,5 mln zł, co stanowił ponad 52 procent kwoty, jaka była potrzeba, aby chłopiec został zoperowany. Niestety, walki z czasem nie udało się wygrać.

Do końca walczył

W poniedziałek po godz. 21.30 na profilu wspomagającym zbiórkę ukazała się informacja, z którą trudno się pogodzić. „Odszedł… 19 lipca 2021 r. W piękny letni dzień opuścił ziemski padół i odszedł do lepszego świata. Nie przegrał. Nie poddał się. Obrał inną drogę. Do końca walczył. On, Rodzice, Lekarze i Wy. Kiedyś się spotkamy. Kubusiu, do zobaczenia! Nasz dzielny Wojowniku.” Pod informacją tą znalazła się także prośba o czas dla Rodziców, aby mogli pożegnać się z Synkiem oraz wiadomość, że informacje dotyczące zbiórki zostaną wkrótce przekazane.
I tak jak napisano pod wiadomością rozdzierającą serce, tak się stało już kilkadziesiąt godzin później. Ogromna kwota, którą udało się uzbierać na leczenie Kubusia Zwierzchowskiego, trafi do innego dziecka z naszego regionu, którego rodzice potrzebują aż ponad 9 mln zł, aby wygrać walkę o jego życie i sprawność.

Od Kubusia dla Bartusia

W zbiórkę dla Bartusia Przychodzkiego z Sandomierza, która odbywa się pod hasłem #9milionówserc, także zaangażowały się setki osób. To największa zbiórka w regionie, a wsparcie jej okazali już m.in. aktorzy z serialu „Ojciec Mateusz” i wielu innych znanych artystów, jak: Magdalena Różdżka, Mirosław Baka, Kazik, Organek, Renata Przemyk i wielu, wielu innych.
Rodzice Bartusia nie kryją wzruszenia i wdzięczności za gest rodziców Kubusia.
– Emocje już trochę opadły i powoli zaczynamy wierzyć w to co się stało, jednak ta historia powinna być nauką dla każdego
– pisze mama Bartusia, Agnieszka Przychodzka. – Każdy z nas zna historię Kubusia Zwierzchowskiego. Kubuś, niestety, zmarł, nie zdążył wygrać z chorobą. Świat jest brutalny dla tak małych bezbronnych dzieci. One nie poproszą o pomoc. Nie powiedzą co czują. Nie powiedzą, nam, ile bólu przeżywają. To my rodzice błagamy o pomoc dla nich, stajemy się bezsilni, tracimy nadzieję. My kochani też w pewnym momencie straciliśmy wiarę i nadzieję, że się uda… Nasza zbiórka stanęła w miejscu, a w ciągu dnia zdarzało się, że pomimo ciężkiej pracy wszystkich na naszym koncie pojawiały się 2 – 4 tysiące. Wszyscy byliśmy załamani.

Cząstka Kubusia zawsze będzie żyła w Bartusiu

Nie chcieliśmy się poddać, każda z osób, która jest z nami w grupie wierzyła, że w końcu przydarzy się cud. Że ktoś zauważy Bartusia, jego starania, odwagę i po prostu chęć walki i życia. Teraz możemy to potwierdzić, że pieniądze ze zbiórki Kubusia po dopełnieniu formalności trafią na konto Bartka… Mamy także zaszczyt gościć w niedzielę na Pikniku ku pamięci Kubusia…, który Rodzice przeznaczyli dla Bartka. To straszne, że cała machina życia dzieci zależy od takich sytuacji. Ale mamy nadzieję, że chociaż cząstka Kubusia zawsze będzie żyła w Bartusiu. Serce tego małego wojownika jest największym sercem, jakie do tej pory spotkaliśmy na swojej drodze życia. Proszę Was o modlitwę za Kubusia. I błagam pomóżcie Bartkowi zakończyć tę drogę po swoją sprawność i życie.

Wielka nadzieja i mało czasu

Przypomnijmy, Bartuś choruje na SMA – rdzeniowy zanik mięśni. Choroba, która rozwija się, mimo początkowo znikomych objawów. Oddziałuje na wiele narządów i stopniowo odbiera sprawność mięśni, w tym także przepony i powoduje u dziecka poważne zaburzenia oddychania. Szansą dla Bartusia jest nowoczesna terapia genowa o nazwie Zolgensma, uznawana za najdroższy lek świata. Bartuś musi ją przyjąć zanim przekroczy wagę 13,5 kg. Koszt terapii to ponad 9 milionów złotych.

Małgorzata Rokoszewska

2 Responses to "Stracili ukochanego synka, ale pomogą uratować innego chłopca"

Leave a Reply

Your email address will not be published.